Slider

Drugi weekend po Nowym Roku spędzałem w moich rodzinnych stronach na Dolnym Śląsku. Dokładnie w Ząbkowicach Śląskich. Korzystając z okazji, poszedłem obejrzeć ruiny zamku. Zamek został tutaj wzniesiony w XIV wieku przez Bolka I, księcia świdnickiego, pochodzącego z dynastii piastowskiej. Obecny kształt zamku pochodzi z XVI wieku, kiedy to został przebudowany w stylu renesansowym.

20150110_112725

20150110_112359

20150110_112416

Zamek jest aktualnie remontowany i ma zostać udostępniony zwiedzającym po zakończeniu prac.

Od strony prawnej, remont takiego obiektu wymaga uwzględnienia wymogów wynikających nie tylko z Prawa budowlanego. Z uwagi na fakt, że obiekt zabytkowy posiada określoną wartość historyczną i artystyczną, jego remont musi uwzględniać dodatkowe regulacje wynikające z ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Prowadzenie robót budowlanych przy obiekcie wpisanym do rejestru zabytków lub na obszarze wpisanym do rejestru zabytków wymaga, przed wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę, uzyskania pozwolenia na prowadzenie tych robót. Pozwolenie na prowadzenie robót wydaje wojewódzki konserwator zabytków.

Renowacja zabytku winna uwzględniać również zapisy rozporządzenie Ministra Kultury z dnia 9 czerwca 2004 r. w sprawie prowadzenia prac konserwatorskich, restauratorskich, robót budowlanych, badań konserwatorskich i architektonicznych, a także innych działań przy zabytku wpisanym do rejestru zabytków oraz badań archeologicznych i poszukiwań ukrytych lub porzuconych zabytków ruchomych. Reguluje ono m.in. tryb i sposób wydawania pozwoleń na prowadzenie robót budowlanych przy zabytku wpisanym do rejestru oraz wykonywanie robót budowlanych w otoczeniu zabytku. Rozporządzenie to określa także dodatkowe kwalifikacje, jakie powinny posiadać osoby uprawnione do prowadzenia prac konserwatorskich, prac restauratorskich, badań konserwatorskich, badań architektonicznych lub badań archeologicznych, jak i dodatkowe wymagania, jakie powinny spełniać osoby kierujące robotami budowlanymi.

20150110_113439

20150110_112828***

Zachowanie aspektów prawnych jest konieczne w celu właściwego i bezpiecznego udostępnienia obiektów zabytkowych mieszkańcom i turystom. A Ząbkowice Śląskie mają wiele do zaoferowania. Niegdyś miasto nosiło nazwę Frankenstein. Nazwa ta niewątpliwie i słusznie z resztą kojarzy się z postacią z horroru, bohaterem filmów, a wcześniej książki autorstwa Mary Shelley. Będąc w Izbie Pamiątek w Ząbkowicach Śląskich zwiedziłem Laboratorium Doktora Frankensteina, gdzie usłyszałem historię związaną z procesem miejscowych grabarzy z 1606r. Przypuszcza się, że historia grabarzy była inspiracją do napisania Frankensteina przez Mary Shelley.

W 1606 roku w mieście wybuchła epidemia dżumy. Podejrzewano, że wywołali ją miejscowi grabarze. Zostali oni aresztowani. W toku śledztwa w domu jednego z grabarzy znaleziono pojemniki z trującym proszkiem. Grabarzy poddano torturom. Przyznali się (w trakcie tortur), że proszek wykonywali z ludzkich zwłok. Proszek ten mieli rozsypywać w domach, na ich progach, smarowali nim klamki, przez co zmarło wiele ludzi. Według relacji z tamtej epoki, grabarze bezcześcili zwłoki zmarłych by wydobywać wewnętrzne narządy (m.in. celem ich konsumpcji), okradali domy ofiar i kościoły. W procesie oskarżonych skazano na śmierć poprzez spalenie żywcem. Przed egzekucją skazanych jeszcze okaleczono. Jednakże w ówczesnej Europie wiele lekarstw wyrabiano z ludzkich zwłok, stąd też lekarstwa, które wykonano wtedy mogły być skażone dżumą.

Historię grabarzy z Frankenstein z 1606r. wyemitował kanał telewizyjny National Geographic Channel: Krwawe opowieści z Europy: Czarna Magia.

20150110_120715

20150110_120803

20150110_120831

***

W Ząbkowicach Śląskich znajduje się jeszcze jedna atrakcja turystyczna jaką jest Krzywa Wieża. Jedna z niewielu tego typu atrakcji nie tylko w Polsce, ale i Europie. Zachęcam do zwiedzania. :-)

20150110_125203

20150110_121914

Umowa dostawy – wzór

Przed Świętami Bożego Narodzenia umieszczony został do pobrania z bloga, wzór umowy dostawy. Został on umieszczony z lewej strony bloga. Możesz go pobrać klikając na eBooka „Wzór umowy dostawy„.

Po wzorze umowy o roboty budowlane, oraz wzorze protokołu odbioru, wzór umowy dostawy jest kolejnym eBookiem, którego możesz pobrać z mojego bloga.

Jeśli zajmujesz się dostawą materiałów budowlanych, wzór ten będzie dla Ciebie przydatny. :-)

A może będziesz potrzebował umowy dostawy dla swojego kontrahenta! :-) Także będziesz mógł skorzystać.

bulldozer-410120

Na Boże Narodzenie

Najserdeczniejsze Życzenia

Cudownych Świąt Bożego Narodzenia,

Rodzinnego ciepła i wielkiej radości,

A w Waszych pięknych sercach wiele sentymentów,

Świąt dających radość i odpoczynek oraz nadzieję,

że Nowy Rok Będzie Szczęśliwy.

DSC_0192

Na portalu internetowym Wyborcza.biz ukazał się artykuł Artura Kiełbasińskiego „Pomoc prawna za darmo. Ustawa niewolna od wad.”

Artykuł nawiązuje do projektu ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej i informacji prawnej. Umieszczony w nim został mój krótki komentarz dotyczący proponowanych rozwiązań ustawowych.

W komentarzu wskazałem na wady rozwiązania polegającego na wyłączeniu z zakresu nieodpłatnej pomocy prawnej określonej kategorii spraw. Wedle projektowanych rozwiązań, nieodpłatna pomoc prawna nie przysługiwałaby w sprawach dotyczących prawa podatkowego, celnego, dewizowego, handlowego i działalności gospodarczej, z wyjątkiem jej rozpoczynania.

Ograniczenie takie nie znajduje uzasadnienia w realiach społecznych, w których również osoby ubogie borykają się z problemami prawnymi np. z zakresu prawa podatkowego, czy prowadzenia działalności gospodarczej, na której podjęcie zdecydowało się wiele osób mających problem z zatrudnieniem w ostatnich latach.

Mój komentarz znajdziesz w treści artykułu „Pomoc prawna za darmo. Ustawa niewolna od wad.:-)

antique-bible-blur-213

W swoim blogu wielokrotnie pisałem o różnych problemach na linii Wykonawca – Inwestor, Podwykonawca – Wykonawca. Najczęściej było to spojrzenie od strony prawnej. Dzisiaj umieszczę wpis, którego autorem jest rzeczoznawca Bartosz Chyczewski. Pomyślałem, że umieszczę tutaj historię, którą ostatnio usłyszałem w trakcie jednej z naszych rozmów.

Często się zdarza, iż osoba chcąca przeprowadzić remont decyduje się na jego wykonanie bez podpisywania umowy z wykonawcą. Podobnie rzecz wygląda z wykonaniem instalacji sanitarnej. Tutaj jednak może jeszcze dochodzić problem z brakiem projektu. Rodzi to później określone konsekwencje. Poniższy tekst pozwoli lepiej zrozumieć o czym powinieneś pomyśleć za w czasu.

A o to co napisał rzeczoznawca:

„W ekspertyzie źle wykonanej instalacji sanitarnej, mającej dać Inwestorowi argument w sporze z Wykonawcą, kluczowe jest to, jak strony określiły „przedmiot zamówienia”. Czy Inwestor na pewno poprosił o to, co zrozumiał Wykonawca (wprowadzając niechcący Wykonawcę w błąd, co potrafi sprowokować lub co najmniej spotęgować późniejsze błędy wykonawcze).

Rzeczoznawca (R) pyta się wtedy, co zapisał/a Pan/Pani (P) w umowie?

Najczęściej pada odpowiedź:

- (P) Umowy … nie ma.

- (R) Czy ustalenia potwierdziła Pani „mejlowo”, czy zostało to spisane w jakiejkolwiek formie?

- (P) No…. nie, ale dokładnie to omówiliśmy…

- (R) OK, czy Wykonawca miał projekt?

- (P) Nie miał…

- (R) No, ale robiła Pani projekt na tę instalację?

- (P) Nie robiłam, bo to prosta instalacja, to po co wydawać te…. złotych?

- (R) Instalacja prosta jest, ale później skuwanie posadzki, kładzenie nowej, malowanie, wynoszenie mebli, koszty ekspertyzy, za którą może Pani nie odzyskać pieniędzy od Wykonawcy…

- (P) No tak, ale…

 industry-pipe-white-2455

W umowie można przecież dokładnie zapisać co ma być wykonane (również od strony technicznej). Wtedy najczęściej strony uświadamiają sobie, że mają inne wyobrażenie co do efektu końcowego. Dodatkowo dużym błędem jest rezygnowanie z projektu. Niektórzy Wykonawcy powielają pewne typowe rozwiązania, które nie zawsze pasują idealnie do danego przypadku. Grzejniki grzeją, jest ciepło i wydaje nam się, że w takim razie wszystko jest w porządku, a nie wiemy, że grzeją aż za bardzo i przez „przewymiarowany” system płacimy za eksploatację znacznie więcej niż powinniśmy.

Wykonawcy często nie liczą zapotrzebowania na moc cieplną dla domu i nie uwzględniają budowy poszczególnych warstw przegród budowlanych. Stosują metodę „wskaźnikową”, czyli np. ilość Watów na 1 m2 lub 1 m3. Jest to dobra metoda do „oszacowania” zapotrzebowania na ciepło, ale nie precyzyjna. Należy pamiętać, że to ile watów ciepła potrzebujemy do ogrzania domu, zależy od tego ile „ucieka” przez przegrody (straty ciepła). Inne właściwości ma gazobeton inne tzw. pustak „Max”, a jeszcze inne cegła, czy żelbet. Do tego grubość, rodzaj ocieplenia i sposób jej montażu. W efekcie izolacyjność danej przegrody może być różna.

Projektant uwzględnia także ciepło tracone przez wentylację itd.

Szacując metodą „wskaźnikową” możemy przyjąć moc znacznie większą niż jest potrzebna w rzeczywistości. Dobierając wtedy kocioł, również go „przewymiarowujemy” przez co jest droższy i do tego pracuje nieekonomicznie.

Zbyt duże grzejniki będą niepotrzebnie drogie i w efekcie można stracić kilka tysięcy złotych lub nawet więcej…

Przecież od tego co widać ważniejsze jest to, czego nie widać…. No ale to już Frédéric Bastiat…  :-)”

Bartosz Chyczewski, rzeczoznawca SIMP Mgr inż. Instalacji sanitarnych. Posiada uprawnienia budowlane. Właściciel firmy konsultingowo-inżynieryjnej „HOGAR”. Współpracuje z ośrodkami rzeczoznawstwa, sporządza ekspertyzy i opinie techniczne, prowadzi nadzory inwestorskie.