Slider

Na portalu internetowym Wyborcza.biz ukazał się artykuł Artura Kiełbasińskiego „Pomoc prawna za darmo. Ustawa niewolna od wad.”

Artykuł nawiązuje do projektu ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej i informacji prawnej. Umieszczony w nim został mój krótki komentarz dotyczący proponowanych rozwiązań ustawowych.

W komentarzu wskazałem na wady rozwiązania polegającego na wyłączeniu z zakresu nieodpłatnej pomocy prawnej określonej kategorii spraw. Wedle projektowanych rozwiązań, nieodpłatna pomoc prawna nie przysługiwałaby w sprawach dotyczących prawa podatkowego, celnego, dewizowego, handlowego i działalności gospodarczej, z wyjątkiem jej rozpoczynania.

Ograniczenie takie nie znajduje uzasadnienia w realiach społecznych, w których również osoby ubogie borykają się z problemami prawnymi np. z zakresu prawa podatkowego, czy prowadzenia działalności gospodarczej, na której podjęcie zdecydowało się wiele osób mających problem z zatrudnieniem w ostatnich latach.

Mój komentarz znajdziesz w treści artykułu „Pomoc prawna za darmo. Ustawa niewolna od wad.:-)

antique-bible-blur-213

W swoim blogu wielokrotnie pisałem o różnych problemach na linii Wykonawca – Inwestor, Podwykonawca – Wykonawca. Najczęściej było to spojrzenie od strony prawnej. Dzisiaj umieszczę wpis, którego autorem jest rzeczoznawca Bartosz Chyczewski. Pomyślałem, że umieszczę tutaj historię, którą ostatnio usłyszałem w trakcie jednej z naszych rozmów.

Często się zdarza, iż osoba chcąca przeprowadzić remont decyduje się na jego wykonanie bez podpisywania umowy z wykonawcą. Podobnie rzecz wygląda z wykonaniem instalacji sanitarnej. Tutaj jednak może jeszcze dochodzić problem z brakiem projektu. Rodzi to później określone konsekwencje. Poniższy tekst pozwoli lepiej zrozumieć o czym powinieneś pomyśleć za w czasu.

A o to co napisał rzeczoznawca:

„W ekspertyzie źle wykonanej instalacji sanitarnej, mającej dać Inwestorowi argument w sporze z Wykonawcą, kluczowe jest to, jak strony określiły „przedmiot zamówienia”. Czy Inwestor na pewno poprosił o to, co zrozumiał Wykonawca (wprowadzając niechcący Wykonawcę w błąd, co potrafi sprowokować lub co najmniej spotęgować późniejsze błędy wykonawcze).

Rzeczoznawca (R) pyta się wtedy, co zapisał/a Pan/Pani (P) w umowie?

Najczęściej pada odpowiedź:

- (P) Umowy … nie ma.

- (R) Czy ustalenia potwierdziła Pani „mejlowo”, czy zostało to spisane w jakiejkolwiek formie?

- (P) No…. nie, ale dokładnie to omówiliśmy…

- (R) OK, czy Wykonawca miał projekt?

- (P) Nie miał…

- (R) No, ale robiła Pani projekt na tę instalację?

- (P) Nie robiłam, bo to prosta instalacja, to po co wydawać te…. złotych?

- (R) Instalacja prosta jest, ale później skuwanie posadzki, kładzenie nowej, malowanie, wynoszenie mebli, koszty ekspertyzy, za którą może Pani nie odzyskać pieniędzy od Wykonawcy…

- (P) No tak, ale…

 industry-pipe-white-2455

W umowie można przecież dokładnie zapisać co ma być wykonane (również od strony technicznej). Wtedy najczęściej strony uświadamiają sobie, że mają inne wyobrażenie co do efektu końcowego. Dodatkowo dużym błędem jest rezygnowanie z projektu. Niektórzy Wykonawcy powielają pewne typowe rozwiązania, które nie zawsze pasują idealnie do danego przypadku. Grzejniki grzeją, jest ciepło i wydaje nam się, że w takim razie wszystko jest w porządku, a nie wiemy, że grzeją aż za bardzo i przez „przewymiarowany” system płacimy za eksploatację znacznie więcej niż powinniśmy.

Wykonawcy często nie liczą zapotrzebowania na moc cieplną dla domu i nie uwzględniają budowy poszczególnych warstw przegród budowlanych. Stosują metodę „wskaźnikową”, czyli np. ilość Watów na 1 m2 lub 1 m3. Jest to dobra metoda do „oszacowania” zapotrzebowania na ciepło, ale nie precyzyjna. Należy pamiętać, że to ile watów ciepła potrzebujemy do ogrzania domu, zależy od tego ile „ucieka” przez przegrody (straty ciepła). Inne właściwości ma gazobeton inne tzw. pustak „Max”, a jeszcze inne cegła, czy żelbet. Do tego grubość, rodzaj ocieplenia i sposób jej montażu. W efekcie izolacyjność danej przegrody może być różna.

Projektant uwzględnia także ciepło tracone przez wentylację itd.

Szacując metodą „wskaźnikową” możemy przyjąć moc znacznie większą niż jest potrzebna w rzeczywistości. Dobierając wtedy kocioł, również go „przewymiarowujemy” przez co jest droższy i do tego pracuje nieekonomicznie.

Zbyt duże grzejniki będą niepotrzebnie drogie i w efekcie można stracić kilka tysięcy złotych lub nawet więcej…

Przecież od tego co widać ważniejsze jest to, czego nie widać…. No ale to już Frédéric Bastiat…  :-)”

Bartosz Chyczewski, rzeczoznawca SIMP Mgr inż. Instalacji sanitarnych. Posiada uprawnienia budowlane. Właściciel firmy konsultingowo-inżynieryjnej „HOGAR”. Współpracuje z ośrodkami rzeczoznawstwa, sporządza ekspertyzy i opinie techniczne, prowadzi nadzory inwestorskie.

Odsetki ustawowe w dół do 8%

Pojawiła się już informacja o wysokości jaką będą posiadały odsetki ustawowe po ich obniżeniu – właściwie to jest to na razie propozycja. Dzisiaj Ministerstwo Sprawiedliwości podało komunikat, iż został skierowany do konsultacji, opiniowania i uzgodnień projekt rozporządzenia dotyczący określenia wysokości odsetek ustawowych.

Według projektu nowego rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia wysokości odsetek ustawowych, odsetki ustawowe określono na poziomie 8% w stosunku rocznym. Obecnie odsetki ustawowe wynoszą 13% w stosunku rocznym.

Dla przypomnienia podam, iż zmiana ta jest konsekwencją obniżenia przez Radę Polityki Pieniężnej z początkiem października 2014r., stopy kredytu lombardowego NBP. Wysokość stopy kredytu lombardowego została obniżona z 4% do 3% w stosunku rocznym.

O konsekwencjach obniżenia stopy kredytu lombardowego pisałem już wcześniej. Jeden wpis dotyczył wpływu obniżenia stopy tego kredytu na wysokość odsetek maksymalnych. Drugi natomiast związany był z wątpliwościami jakie wynikają z faktu, że odsetki maksymalne są niższe od odsetek ustawowych.

100-bank-notes-bills-2099

Jeśli zatem projekt rozporządzenia zostanie przyjęty bez poprawek to odsetki ustawowe będą na tym samym poziomie co odsetki od zaległości podatkowych – czyli 8%.

Według uzasadnienia do projektu nowego rozporządzenia w sprawie określenia wysokości odsetek ustawowych, zmiana (obniżenie odsetek ustawowych) podyktowana jest m.in. koniecznością określenia:

właściwej relacji pomiędzy odsetkami ustawowymi a odsetkami za zwłokę od zaległości podatkowych”.

Autorzy projektu przytaczają argument, iż obecnie istnieje duża a różnica pomiędzy tymi odsetkami. Może to powodować, że odsetki od należności publicznoprawnych (odsetki od zaległości podatkowych) utracą sankcyjny charakter. Staną się przez to zbyt słabym czynnikiem motywującym do regulowania należności publicznoprawnych.

W uzasadnieniu projektu rozporządzenia wskazuje się, że poprzez obniżenie odsetek ustawowych będzie można osiągnąć cele wskazane w ustawowych wytycznych, które dotyczą ustalania wysokości odsetek ustawowych.

W tym co przeczytałem podoba mi się stwierdzenie odnoszące się do tego, że obniżenie odsetek ustawowych do poziomu 8% powinno zachować ich sankcyjny charakter, co skłoni dłużników do terminowego regulowania należności cywilnoprawnych. Ma to także nieznacznie poprawić ściągalność należności publicznoprawnych.

Czy tak będzie? :-) Raczej nie. :-) No może w jakimś stopniu się to jednak sprawdzi.

W dalszej części uzasadnienia (Pkt 4 tabeli: „Ocena skutków regulacji”) możesz przeczytać, że obniżenie odsetek ustawowych będzie oddziaływało na „zmniejszenie kwot świadczeń za opóźnienie w zapłacie zobowiązań pieniężnych”. Co jest pozytywnym oddziaływaniem na dłużników. Wedle podanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości danych źródłowych, liczba dłużników to 2,3 mln zalegających z płatnościami na łączną kwotę 40,9 mld zł. Ministerstwo powołało się na dane Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor.

Według autorów projektu rozporządzenia jest i negatywny aspekt oddziaływania zmian. Dotyczy on wierzycieli, których należności za opóźnienie ulegną zmniejszeniu.

Projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia wysokości odsetek ustawowych oraz uzasadnienie projektu tego rozporządzenia znajdziesz na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości.

Odsetki ustawowe nie były zmieniane od 2008r.

Często się zdarza, że któryś z uczestników realizowanej inwestycji wykonał roboty, ale nie otrzymał wynagrodzenia. Chociaż nie istnieją ku temu żadne obiektywne powody. Nawet są mocne argumenty, aby inwestor lub generalny wykonawca zapłacił. Sytuacja taka nie musi zresztą dotyczyć wyłącznie tego co dzieje się na placu budowy pomiędzy podmiotami zaangażowanymi w proces inwestycyjny. Podobne historie mają miejsce, niezależnie od tego jaki prowadzisz rodzaj działalności.

Nierzetelni kontrahenci zdarzają się bowiem wszędzie.

balcony-house-window-2475

Jeśli decydujesz się na sądowe dochodzenie należności możesz wykorzystać do tego celu postępowanie nakazowe. Możliwość skorzystania z tego trybu postępowania jest jednak uzależniona od spełnienia pewnych wymogów.

Aby uzyskać nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym, musisz dochodzić należności pieniężnej (albo świadczenia innych rzeczy zamiennych), którą powinieneś udowodnić za pomocą określonych dokumentów. Dokumenty te są ściśle określone przez przepisy procedury cywilnej. Nie będę tutaj wymieniał wszystkich tych dokumentów. Jako przykład podam weksel, który wychodzi już chyba coraz bardziej z użytku.

Skupię się jednak na innym dokumencie, który jak zauważyłem rzadko jest wykorzystywany w praktyce. Chodzi mianowicie o dowód spełnienia wzajemnego świadczenia niepieniężnego. Używając określenia mniej kazuistycznego, chodzi o taki dowód który będzie potwierdzał wykonanie twojej usługi, wykonanie sprzedaży materiału czy też dostawy.

Musisz wiedzieć, że jeżeli będziesz dochodził należności pieniężnej lub odsetek w transakcjach handlowych określonych w ustawie o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (która ma zastosowanie również do umów o roboty budowlane), sąd wydaje nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym na podstawie dołączonych do pozwu: umowy, dowodu spełnienia wzajemnego świadczenia niepieniężnego oraz dowodu doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku.

Ustawa z dnia 8 marca 2013r. o terminach zapłaty w transakcjach handlowych reguluje m.in. skutki niewywiązania się stron z ustalonych terminów zapłaty. Według uzasadnienia projektu do tej ustawy, celem jej uchwalenia było zwalczanie problemów z płatnościami. Wedle założeń ustawa miała wprowadzić rozwiązania wspomagające zmniejszanie opóźnień w zapłatach a także stosowanie krótkich terminów zapłaty.

Takim dowodem potwierdzającym spełnienie wzajemnego świadczenia niepieniężnego jest protokół odbioru. O protokole odbioru pisałem już wcześniej, gdy wskazywałem gdzie można znaleźć regulacje dotyczące odbiorów oraz skutecznych odbiorach.

Jeśli potrzebujesz protokół odbioru możesz go także pobrać z mojego bloga, gdzie umieściłem wzór protokołu odbioru.

Protokół odbioru jest podstawą wystawienia faktury oraz dochodzenia zapłaty. W związku z tym istotne jest, aby dopilnować nie tylko przebiegu samego odbioru, ale również spisania protokołu odbioru. Może to ułatwić dochodzenie Twojej należności.

Protokół odbioru może być także dowodem uznania długu przez dłużnika. A to dlatego, że w odbiorze biorą udział dwie strony.

PROTOKÓŁ JEST PODSTAWĄ WYSTAWIENIA FAKTURY.

***

Piszę Ci o tym wszystkim gdyż złożenie pozwu o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym jest korzystne ze względów finansowych. Od pozwu w postępowaniu nakazowym wnosisz tylko czwartą część opłaty sądowej.

Długi weekend

Jest sobota wieczorem, kiedy umieszczam ten wpis. Długi weekend już się rozpoczął. :-)

Cieszę się bardzo bo można na chwilę zapomnieć o codziennych obowiązkach. :-) W sumie to każdy się z czegoś lub czymś cieszy.

Nie będę dzisiaj pisał już więcej. Zapraszam Cię po weekendzie do odwiedzenia bloga.

POJAWI SIĘ CIEKAWY WPIS O NAKAZIE ZAPŁATY W POSTĘPOWANIU NAKAZOWYM!!!

Życzę Ci dobrego wypoczynku. :-)

forest-house-idyllic-2416