Slider

Dla kogo nieodpłatna pomoc prawna

We wtorek 25 sierpnia, Prezydent podpisał ustawę z dnia 5 sierpnia 2015r. o nieodpłatnej pomocy prawnej oraz edukacji prawnej. Ustawa wejdzie w życie 1 stycznia 2016r. z wyjątkiem części przepisów mających charakter organizacyjny. O projekcie ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej pisałem już w swoim blogu – Kilka słów o projekcie ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej i informacji prawnej. Zwróciłem wtedy uwagę na kategorię spraw, które będą wyłączone z zakresu nieodpłatnej pomocy prawnej. Ustawodawca utrzymał ten katalog wyłączeń w uchwalonej ustawie.

Z nieodpłatnej pomocy prawnej nie skorzystasz jeśli będziesz chciał uzyskać z usługi prawnej z zakresu prawa podatkowego w sprawach związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, celnego, dewizowego, handlowego i działalności gospodarczej, z wyjątkiem jej rozpoczynania.

Jak to ograniczenie ma się do polskich realiów, w których również osoby ubogie borykają się z problemami prawnymi np. z zakresu prawa podatkowego, czy prowadzenia działalności gospodarczej, na której podjęcie zdecydowało się wiele osób mających problem z zatrudnieniem w ostatnich latach.

paragraph-736864

Na czym jednak nieodpłatna pomoc prawna ma polegać oraz kto będzie mógł z niej skorzystać?

Nieodpłatną pomocą prawną będzie:

  • poinformowanie osoby uprawnionej o obowiązującym stanie prawnym, o przysługujących jej uprawnieniach lub o spoczywających na niej obowiązkach,
  • wskazanie osobie uprawnionej sposobu rozwiązania jej problemu prawnego,
  • udzielenie pomocy w sporządzeniu projektu pisma, nie dotyczy to jednak pism w toczącym się postępowaniu przygotowawczym lub sądowym a także pism w toczącym się postepowaniu sądowoadministracyjnym. Najprościej mówiąc, o pomocy można mówić jeśli dana sprawa jest na etapie przed sądowym a w przypadku spraw karnych, jeśli nie wszczęto postępowania przygotowawczego,
  • sporządzeniu projektu pisma o zwolnienie od kosztów sądowych lub ustanowienie pełnomocnika z urzędu w postępowaniu sądowym lub ustanowienie adwokata, radcy prawnego, doradcy podatkowego lub rzecznika patentowego w postępowaniu sądowoadministracyjnym.

Jak widać, nie zawsze osoba chcąca skorzystać z bezpłatnej pomocy będzie mogła z niej skorzystać. Znając życie, nietrudno wyobrazić sobie zainteresowanego skorzystaniem z darmowej pomocy (dodatkowo z roszczeniową postawą), który przychodząc do punktu nieodpłatnej pomocy zostanie poinformowany, że jednak nie będzie uprawniony do skorzystania z darmowej pomocy.

Nieodpłatna pomoc prawna będzie przysługiwała osobie fizycznej.  Osoba fizyczna mogąca w przyszłości skorzystać z nieodpłatnej pomocy prawnej to:

  • ta której w okresie 12 miesięcy poprzedzających zwrócenie się o udzielenie nieodpłatnej pomocy prawnej zostało przyznane świadczenie z pomocy społecznej na podstawie ustawy z dnia 12 marca 2004 r. o pomocy społecznej i wobec której w tym okresie nie wydano decyzji o zwrocie nienależnie pobranego świadczenia,
  • ta która posiada ważną Kartę Dużej Rodziny, o której mowa w ustawie z dnia 5 grudnia 2014 r. o Karcie Dużej Rodziny,
  • ta która uzyskała zaświadczenie, o którym mowa w ustawie z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego,
  • ta która posiada ważną legitymację weterana albo legitymację weterana poszkodowanego, o których mowa w ustawie z dnia 19 sierpnia 2011 r. o weteranach działań poza granicami państwa,
  • ta która nie ukończyła 26 lat,
  • ta która ukończyła 65 lat,
  • ta która w wyniku wystąpienia klęski żywiołowej, katastrofy naturalnej lub awarii technicznej znalazła się w sytuacji zagrożenia lub poniosła straty.

Wątpliwe jest czy kryterium wyboru osób uprawnionych do uzyskania nieodpłatnej pomocy prawnej powinno być oparte na kryterium uzyskania świadczenia z pomocy społecznej. Lepszym rozwiązaniem w naszej rzeczywistości byłoby skorzystanie z kryterium opartego na realnie uzyskiwanych dochodach przez grupę docelową do której adresowana jest ustawa.

Nieodpłatna pomoc prawna będzie świadczona w punktach nieodpłatnej pomocy prawnej. Udzielanie nieodpłatnej pomocy prawnej będzie zadaniem zlecone z zakresu administracji rządowej, realizowanym przez powiat w porozumieniu z gminami lub samodzielnie.

Niezależnie od tego czy będziesz uprawniony do korzystania z nieodpłatnej pomocy prawnej czy nie, polecam Ci dwa portale w których możesz odnaleźć odpowiedź na nurtujący Cię problem prawny. Są to: Znamswojeprawo.pl i Lexmonitor.pl.

W lipcu umieściłem w blogu wpis dotyczący projektu nowego Kodeksu budowlanego. Dzisiaj chciałbym kontynuować poruszony wtedy wątek, związany z nowymi rozwiązaniami w prawie budowlanym. Przypomnę, że nowe rozwiązania zaproponowano ze względu potrzeby usystematyzowania obecnie obowiązujących regulacji z zakresu prawa budowlanego. Zakłada się także, że dzięki nowym regulacjom proces budowlany zostanie uproszczony i przyspieszony. Przynajmniej jeśli chodzi o część inwestycji. Nowy Kodeks budowlany ma mieć charakter prorozwojowy. :-)

Moją szczególną uwagę zwrócił nowy sposób naliczania opłaty legalizacyjnej. Aktualnie opłata legalizacyjna naliczana jest na podstawie wzoru, który uwzględnia m.in. kategorię obiektu budowlanego. Kategorię obiektu budowlanego określa załącznik do ustawy Prawo budowlane. Obowiązujący sposób wyliczania opłaty legalizacyjnej prowadził do pewnych patologii. Już dawno zauważono, że opłata legalizacyjna dla dobudowywanych elementów budynków może być taka sama jak w przypadku legalizacji dużego budynku mieszkalnego. Jako przykład podawano tutaj budowę ganka. Inną sprawą jest to, że ustalona opłata legalizacyjna może przewyższać koszt wykonania „dobudówki”.

Nowe rozwiązanie ma być bardziej sprawiedliwe. :-)

Na czym jednak ta sprawiedliwość polega?

 construction-work-670278

Do ustalania wysokości opłaty legalizacyjnej wymagana będzie znajomość wartości obiektu budowlanego. Wartość obiektu trzeba będzie jednak w jakiś sposób ustalić. Inwestor będzie musiał przedstawić organowi nadzoru budowlanego opinię o wartości obiektu budowlanego po jego wybudowaniu (zakładając oczywiście budowę w wyniku samowoli budowlanej). Opinia będzie musiała być sporządzona przez rzeczoznawcę majątkowego. Po otrzymaniu takiej opinii, nadzór budowlany będzie zobowiązany przekazać ją organowi podatkowemu. Organ podatkowy będzie z kolei weryfikował to, czy przedstawiona w opinii rzeczoznawcy wartość obiektu odpowiada wartości rynkowej. W razie potrzeby będzie powoływał własnego biegłego do określenia jego wartości.

Jeśli wartość obiektu budowlanego zostanie już ustalona i zweryfikowana, to organ podatkowy wymierzy w drodze decyzji opłatę legalizacyjną w wysokości 30% wartości obiektu budowlanego lub jego części, chyba że inwestor oświadczy, że odstępuje od legalizacji obiektu budowlanego lub jego części. Decyzje będą przekazywane następnie organom nadzoru budowlanego.

Kodeks budowlany wprowadza więc rozwiązanie oznaczające zmianę organu właściwego, do wymierzania opłaty legalizacyjnej. Jeśli Kodeks budowlany zostanie przyjęty bez zmian w tej części, to opłatę będzie naliczał naczelnik urzędu skarbowego właściwy ze względu na miejsce prowadzenia robót budowlanych lub położenie obiektu budowlanego.

Jak widzisz, z pewnością przybędzie pracy urzędom i rzeczoznawcom. :-)

Poniżej przedstawiam Ci pozostałe nowe rozwiązania wprowadzone do projektu Kodeksu budowlanego:

  1. organ administracyjny będzie miał krótszy termin do rozpatrzenia zgłoszenia robót budowlanych. Zmniejszy się on z 30 dni do 21 dni.
  2. w przypadku gdy ilość stron biorących udział w postępowaniu przekroczy 20, w odniesieniu do nieruchomości o nieuregulowanym stanie prawnym lub w przypadku niemożności ustalenia adresu strony, pisma będą doręczane stronom poprzez obwieszczenie w siedzibie organu a także w Biuletynie Informacji Publicznej urzędu.
  3. etapowanie budowy, związane z obowiązkiem dokonania odbiorów danych etapów robót.
  4. rezygnacja z obowiązku zawiadomienia organu o terminie rozpoczęcia robót budowlanych,
  5. zgoda na użytkowanie, obejmująca pozwolenie na użytkowanie i milczącą zgodę organu nadzoru budowlanego, co będzie konsekwencją niewniesienia sprzeciwu w stosunku do zawiadomienia o zakończeniu budowy.
  6. uzyskanie pozwolenia na użytkowanie będzie wymagane wyjątkowo, np. w sytuacji, gdy budowa obiektu nie została jeszcze zakończona.
  7. zmianie ulegnie definicja katastrofy budowlanej. Za katastrofę uważane będą nie tylko zniszczenia spowodowane niezamierzonymi działaniami np. odziaływanie przyrody, ale i zniszczenia wywołane zamierzonymi działaniami człowieka.
  8. przed wydaniem decyzji skutkującej nałożeniem sankcji lub nakazu, nadzór budowlany będzie musiał najpierw wezwać inwestora do usunięcia naruszenia prawa i wskazać w jakim terminie powinno to nastąpić.

Na to czy wszystkie opisane rozwiązania zostaną przyjęte trzeba jeszcze poczekać. Obecnie projekt Kodeksu budowlanego znajduje się na etapie konsultacji.

Związek projektu budowlanego z robotami budowlanym, które trzeba wykonać jest oczywisty. Trudno bowiem sobie wyobrazić sytuację, że można wykonać bardziej złożony obiekt, bez jakiegokolwiek projektu. Jakość projektu budowlanego ma także pewne konsekwencje na gruncie prawnym. Mam na myśli określenie zakresu przedmiotowego umowy o roboty budowlane.

Projekt budowlany jest bowiem częścią dokumentacji, która stanowi część składową umowy o roboty budowlane. Istnienie dokumentacji, w tym projektu budowlanego jest jednym z elementów, które pozwalają odróżnić czy w danym przypadku strony zawarły umowę o dzieło czy umowę o roboty budowlane. O czym już kiedyś pisałem: Umowa o roboty budowlane a umowa o dzieło. Zobacz również wpis: Umowa o roboty budowlane i umowa o dzieło – różnice. Mało tego, istnieje domniemanie, że wykonawca podjął się realizacji wszystkich robót objętych projektem stanowiącym część umowy.

 

Trudności pojawiają się w momencie, gdy istnieje rozbieżność pomiędzy zapisami samej umowy określającej zakres robót a projektem budowlanym. Może się bowiem okazać, że na podstawie projektu budowlanego konieczna będzie realizacja większej ilości robót niż wynikałoby to z samej umowy. Nie trzeba chyba tłumaczyć jakie to może mieć konsekwencje jeśli wykonawca zakładał inny zakres robót niż w rzeczywistości i w konsekwencji dokonał zaniżonej wyceny robót.

Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy chodzi o wykonanie prac na podstawie umowy zawartej na podstawie Prawa zamówień publicznych. Wykonawca musi bardzo starannie przygotować ofertę co nie zwalnia zamawiającego ze starannego określenia planowanych do wykonania robót. Przy zamówieniu publicznym dodatkowo pojawia się specyfikacja istotnych warunków zamówienia. W konsekwencji oznacza to, że przedmiot umowy o roboty budowlane zostaje określony na podstawie samej umowy, oferty, specyfikacji istotnych warunków zamówienia oraz projektu budowlanego. Nie trzeba specjalnie się zastanawiać, aby dojść do wniosku, że dokumenty te mogą być niespójne względem siebie. Powstałe rozbieżności mogą mieć określone konsekwencje jeśli chodzi o ważność umowy, która została zawarta w wyniku przeprowadzenia postępowania o udzielenie zamówienia publicznego.

Co do samego projektu budowlanego to przyjmuje się, że w przypadku udzielonych zamówień publicznych, do określenia podstawowego zakresu robót decydujące znaczenie ma właśnie projekt budowlany.

Pod koniec czerwca, jeszcze przed tegorocznym urlopem przeglądałem projekt Kodeksu budowlanego. O pracach nad tym kodeksem słyszałem już wcześniej. Nie miałem jednak okazji bliżej zapoznać się z proponowanymi rozwiązaniami. Projekt kodeksu znalazłem na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji. Dokument ten razem z uzasadnieniem pochodzi z 25 maja 2015r.

Autorzy projektu zwrócili uwagę, że obowiązujące Prawo budowlane było już zmieniane ponad siedemdziesiąt razy! Spowodowało to, że jest to akt prawny w wielu miejscach niejednoznaczny. Ma tego dowodzić sprzeczność rozstrzygnięć sądów administracyjnych w podobnych sprawach. W konsekwencji sytuacja inwestora pozostaje nieustabilizowana i niepewna. Wątpię jednak, aby uchwalenie nowego Kodeksu budowlanego przez Sejm przyczyniło się do ograniczenia uchwalania sprzecznych rozstrzygnięć w podobnych sprawach. Innym zarzutem pod adresem obecnego Prawa budowlanego jest okoliczność, iż nie chroni ono interesu publicznego. Problemem jest także ilość aktów prawnych regulujących materię prawa budowlanego.

Przygotowanie Kodeksu budowlanego uzasadnia również potrzeba zebrania dotychczasowych rozwiązań prawnych, wyselekcjonowanie tych najbardziej sprawdzonych oraz dodanie nowych regulacji. Autorzy kodeksu zaproponowali, aby nowy kodeks obejmował przepisy Prawa budowlanego i ustawy o wyrobach budowlanych. W kodeksie mają znaleźć się także regulacje obejmujące sytuowanie obiektów budowlanych.  Część przejętych rozwiązań prawnych uległa jednak modyfikacjom.

W projekcie Kodeksu budowlanego znalazły się nowe rozwiązania. Są to:

  1. zgoda budowlana obejmująca pozwolenie na budowę i milczącą zgodę organu, która udzielana jest w wyniku zgłoszenia,
  2. realizacja robót budowlanych innych niż budowa obiektu budowlanego nie będzie wymagała uzyskania zgody budowlanej,
  3. pojawienie się funkcji głównego projektanta,
  4. pojawienie się funkcji inspektora nadzoru technicznego,
  5. inwestor będzie miał prawo wyboru procedury realizacji inwestycji celu publicznego,
  6. ministrowie będą mogli wydawać i rozpowszechniać wzorce oraz standardy do wykorzystania przy projektowaniu, budowie i utrzymaniu obiektów budowlanych,
  7. zmiany dotyczące projektu budowlanego – określona zostanie lista uzgodnień wymaganych do uzyskania w ramach projektu budowlanego,
  8. trwałość pozwolenia na budowę – związana z tym, że nie będzie można stwierdzić nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę, a także nie będzie można uchylić decyzji o pozwoleniu na budowę, w wyniku wznowienia postępowania,  jeżeli na jej podstawie obiekt budowlany został wybudowany, a od uzyskania zgody na użytkowanie upłynął 1 rok.

O pozostałych nowinkach wprowadzonych w Kodeksie budowlanym napiszę niebawem.

Zachęcam Cię również do przeczytania mojego wpisu o zmianach w prawie budowlanym w czerwcu tego roku: Budowa domu jednorodzinnego na podstawie zgłoszenia.

Udanego weekendu! :-)

site-592458

Niedawno umieściłem w blogu wpis Podwykonawca podwykonawcy nierówny. Dzisiaj chciałbym nawiązać do tematu i rozwinąć kwestię związaną z pojęciem podwykonawcy na gruncie Prawa zamówień publicznych (Pzp).

Przypomnę, że według Pzp katalog podmiotów uznawanych za podwykonawców jest szerszy niż na gruncie Kodeksu cywilnego. Umowa podwykonawcza obejmuje bowiem te umowy, których przedmiotem jest świadczenie usług, dostaw lub robót budowlanych, stanowiących część zamówienia publicznego. Warunkiem jest, aby umowa której przedmiotem są usługi lub dostawy, została zawarta bezpośrednio z wykonawcą wybranym przez zamawiającego.

Jeśli zatem umowę na dostawę materiału podpiszą podwykonawca z dalszym podwykonawcą, to takiej umowy już nie będzie można uznać za umowę podwykonawczą na gruncie Pzp. Ograniczenie to nie dotyczy umowy o roboty budowlane, która zawierana jest pomiędzy podwykonawcą a dalszym podwykonawcą lub między dalszymi podwykonawcami.

Zdefiniowanie umowy o podwykonawstwo wprowadzone zostało w związku z regulacją Pzp, która dotyczy zgody zamawiającego na zawarcie umowy podwykonawczej i możliwości dokonania zapłaty bezpośrednio na rzecz podwykonawcy. W związku z określeniem rodzajów umów, które traktowane są jako podwykonawcze, pośrednio określono katalog podmiotów uważanych za podwykonawców.

Konsekwencją przyjęcia takich rozwiązań jest to, że za umowę podwykonawczą nie będą uznane takie umowy o świadczenie usług lub dostaw, które związane są z działalnością samego przedsiębiorstwa wykonawcy np. usługi telekomunikacyjne, doradcze czy też dostawa środków czystości.

iron-rods-474803