Slider

Dlaczego lepiej płacić bezpośrednio swoim kontrahentom czyli o bezpodstawnym wzbogaceniu …

Niedawno przypomniała mi się historia, która miała miejsce już kilka lat temu. Było to jeszcze na początku mojej drogi do zawodu. Chodzi o jedną ze spraw sądowych, którą przez jakiś czas pomagałem prowadzić. Nie była ona w żaden sposób związana z tematyką budowlaną. Dotyczyła sprzedaży, nie będę jednak rozpisywał się czego ta sprzedaż dotyczyła gdyż nie jest to aż tak istotne.

Wyobraź sobie, że prowadzisz sklep i zakupiłeś w hurtowni towar. Właściciel hurtowni ma jednak duże długi i kilka postępowań egzekucyjnych prowadzonych przez komornika. Aby nie stracić pieniędzy, które będziesz musiał mu zapłacić za towar, prosi żebyś przelewał je na konto jego żony. Żona prowadzi działalność gospodarczą niezależną od swojego męża. TY SIĘ NA TO ZGADZASZ. Dogadujecie się ustnie, bez żadnego pisemnego porozumienia. Właściciel hurtowni wystawia faktury a TY przekazujesz pieniądze za towar na konto jego żony.

JESTEŚ JEDNAK NA TYLE NIEOSTROŻNY, ŻE DOKONUJĄC PRZELEWÓW NIE PODAJESZ W TYTUŁACH PRZELEWÓW ZA CO PŁACISZ!!!

W przelewie umieszczasz tylko ogólne informacje o tytule płatności i tylko w kilku przypadkach wskazujesz numer faktury i jej datę. Akurat te przelewy opiewają na małe kwoty. JEST TO TYLKO OKOŁO 15% CAŁEJ NALEŻNOŚCI, KTÓRĄ JESTEŚ WINIEN WŁAŚCICIELOWI HURTOWNI !!! 🙁 Całość Twojego zadłużenia to kilkadziesiąt tysięcy PLN.

Po jakimś czasie właściciel hurtowni wysyła Ci wezwanie do zapłaty, żądając zapłaty za faktury które Ci wystawił. Twierdzi, że nie zapłaciłeś. Jesteś zdziwiony bo przecież zapłaciłeś. 🙁 Co prawda jego żonie, ale zapłaciłeś.

Sprawa trafia do sądu.

Jesteś pewien wygranej. Ale …

PRZEGRYWASZ. 🙁

Sąd stwierdza bowiem, że nie udowodniłeś, iż zapłaciłeś właścicielowi hurtowni za faktury wystawione przez niego. Uznaje, że płacąc żonie uregulowałeś tylko część należność właściciela hurtowni. Chodzi o te 15%, gdzie w tytule przelewu wskazałeś numer faktury i jej datę.

DLACZEGO TAK SIĘ STAŁO ?

Z tego co pamiętam, sąd powołał się na art. 452 k.c. Chodziło dokładnie o to, że płacąc żonie właściciela hurtowni, przedsiębiorca nie udowodnił, że hurtownik otrzymał od swojej żony te pieniądze. Większość przelewów nie była opisana w sposób, który wskazywałby tytuł zapłaty. Według art. 452 k.c. żona była osobą nieuprawnioną do otrzymania świadczenia. Umowa łączyła bowiem przedsiębiorcę z właścicielem hurtowni a nie z jego żoną. Dla porównania przeczytaj fragment art. 452 k.c.:

„Jeżeli świadczenie zostało spełnione do rąk osoby nie uprawnionej do jego przyjęcia, a przyjęcie świadczenia nie zostało potwierdzone przez wierzyciela, dłużnik jest zwolniony w takim zakresie, w jakim wierzyciel ze świadczenia skorzystał. […]”

Dodatkowo, cześć przelewów nie była w ogóle opisana, nie było więc wiadomo jakich wierzytelności one dotyczyły.

CÓŻ W TAKIM RAZIE MÓGŁ ZROBIĆ TEN NIESZCZĘSNY PRZEDSIĘBIORCA, KTÓRY KUPIŁ TOWAR ?

Pomocne okazały się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia tj. art. 405 – 414 k.c. Skoro małżonka nie była osobą uprawnioną do otrzymania należności to powinna ją zwrócić. Żądanie pozwu zostało oparte właśnie na przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu. W opracowaniach dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia znalazłem potwierdzenie tego, że o ile dłużnik wykonał swoje zobowiązanie na rzecz osoby nieuprawnionej do jego otrzymania to może żądać zwrotu spełnionego świadczenia, korzystając z bezpodstawnego wzbogacenia.

Przytoczę także fragment wyroku Sądu Najwyższego z 23 marca 1997r. ( II CKN 55/97): „świadczenie dłużnika spełnione do rąk osoby nieuprawnionej do jego przyjęcia, zwalnia dłużnika tylko w takim zakresie, w jakim wierzyciel ze świadczeń skorzystał.”

Napisałem o tym z dwóch powodów.

Po pierwsze, płacąc należność zawsze musisz precyzyjnie określić czego ona dotyczy, np.: z jakiego jest tytułu,  jakiej umowy dotyczy, numer i data faktury lub rachunku.

Po drugie, bezpodstawne wzbogacenie może być wykorzystywane (i korzysta się z tego) przy rozliczeniach powstałych na gruncie wykonywania umów o roboty budowlane oraz umów o dzieło. Chodzi oczywiście o płatności pomiędzy inwestorem (zamawiającym) a wykonawcą lub podwykonawcami. Może to być skuteczna forma ochrony wykonawcy czy też ochrony podwykonawcy.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: