Slider

O różnicach pomiędzy inspektorem, a inspektorem. Z pamiętnika rzeczoznawcy, ciąg dalszy.

W grudniu ubiegłego roku umieściłem w blogu wpis związany z wykonaniem instalacji sanitarnej. Chodziło m.in. o brak projektu – Brak umowy, brak projektu – z pamiętnika rzeczoznawcy. Dzisiaj rzecz będzie o inspektorach, okiem rzeczoznawcy Bartosza Chyczewskiego.

Temat wydaje się na czasie, gdyż 20 lutego 2015r. uchwalona została przez Sejm nowelizacja ustawy Prawo budowlane. Zgodnie z przyjętymi założeniami nowelizacji, ma być prościej wybudować dom. Co do niektórych obiektów budowlanych zniesiony będzie wymóg uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę.

Czy inspektorom zmniejszy się liczba obowiązków ? 🙂 Zobaczymy.

Zapraszam do lektury.

warehouse-76148_1920

O różnicach pomiędzy inspektorem, a inspektorem

Inspiracją do zajęcia się tematem były coraz częściej powtarzające się w rozmowach z Klientami, a także zaobserwowane w ogłoszeniach internetowych, określenia: „nadzór nad robotami” używane w odniesieniu do osoby ze strony Wykonawcy pełniącej de facto rolę kierownika robót lub budowy, a także inne pomyłki, czy nieścisłości w nazewnictwie funkcji poszczególnych przedstawicieli stron procesu budowlanego.

Pomyłki i błędne interpretacje biorą się m.in. stąd, że do języka powszechnego przechodzą różne pojęcia i definicje występujące np. w ustawie Prawo Budowlane (PB) oraz innych  przepisach (ustawach, rozporządzeniach itp.) przewidziane do stosowania w określonego rodzaju inwestycjach, prowadzonych przez osoby i instytucje o ustalonych uprawnieniach i umocowaniach prawnych.

Nie zawsze jednak „budowa”, czy remont prowadzone  są na podstawie pozwolenia na budowę, a więc wymagają obecności osób pełniących samodzielne funkcje techniczne w budownictwie (rozdział 2, art. 12.1 PB) i operowania pojęciami takimi, jak: „kierownik budowy/robót”  i „inspektor nadzoru inwestorskiego”.

Na to nakładają się pojęcia z innych dziedzin życia, używane w innych zawodach, np. w urzędach miast, dzielnic lub policji.

Również termin „nadzór” może być używany w bardzo szerokim zakresie np. w odniesieniu do osób po prostu pilnujących, kontrolujących grupę pracowników wykonujących określone czynności (roboty budowlano montażowe lub prace biurowe). Poza budownictwem „nadzór” również jest pojęciem stosowanym dla określenia czynności kontrolnych nad pracą osób lub urządzeń.

Brygadzista weryfikujący i organizujący pracę brygady robotników pełni nad nimi „nadzór”, ale nie należy tego mylić z pracą inspektora nadzoru powołanego przez inwestora zgodnie z Art. 19.1, 25 i 26 rozdziału 3 Prawa Budowlanego.

Dlatego często dla pewności, o którego inspektora chodzi używa się pełnej nazwy tej funkcji, czyli: „inspektor nadzoru inwestorskiego”.

Inną funkcją na budowie jest kierownik budowy lub robót, który pilnując zespołu monterów i odpowiadając za ich pracę również „nadzoruje”, ale w pojęciu powszechnym, a nie w rozumieniu PB. Nie jest nadzorem inwestorskim.

Często jest tak, że nawet jeśli inwestycja wymaga pozwolenia na budowę i ustanowienia kierownika budowy, to organ wydający postanowienie nie narzuca obowiązku powołania inspektora nadzoru inwestorskiego (budowy nieskomplikowane – art. 19.1 PB oraz stosowne rozporządzenia). Wtedy kierownik budowy sam pilnuje prowadzenia robót zgodnie z projektem i obowiązującymi przepisami. Jeśli jednak inwestor mimo braku takiego obowiązku, zgodnie ze swoim życzeniem powoła inspektora, zgłosi go oficjalnym dokumentem w urzędzie i wpisze do dziennika budowy, wtedy znowu mamy do czynienia z inspektorem nadzoru opisanym  w rozdziale 3 PB.

Niestety nierzadko inwestor w ogłoszeniu pisze: „szukam osoby do pełnienia nadzoru nad robotami” lub „ … budową domu”, natomiast po rozpoznaniu sprawy okazuje się, że chodzi o obowiązki kierownika budowy lub po prostu osobę do „pilnowania” wykonawcy, bez konieczności pełnienia samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie na stanowisku inspektora nadzoru inwestorskiego. Tak więc niech nas nie zmyli to, że anons jest w dziale „nadzór budowlany”.

Wyobraźmy sobie również taką sytuację: Wspólnota mieszkaniowa remontuje  w budynku instalację centralnego ogrzewania albo firma transportowa w swojej bazie wymienia fragment przewodu kanalizacyjnego odprowadzającego ścieki z budynku biurowego do „szamba”. Do pilnowania ekipy wykonawcy zatrudniła inżyniera, który posiada uprawnienia budowlane (jest to dodatkowa gwarancja, że taka osoba ma doświadczenie praktyczne). Strony dla udokumentowania przebiegu robót zamiast ew. pism umówiły się, że korespondencję prowadzić będą w kupionym w księgarni technicznej lub urzędzie gminy „dzienniku budowy”. Czy inżynier jest tutaj inspektorem nadzoru (inwestorskiego)? Można to tak określić roboczo, bowiem reprezentuje inwestora i pełni nadzór nad robotami wykonawcy. Jednak nie pełni samodzielnej funkcji technicznej w budownictwie i nie jest inspektorem w rozumieniu PB, a jego prawa i obowiązki reguluje prawo cywilne (umowa cywilnoprawna pomiędzy inwestorem, a wykonawcą), a nie PB.

Tak więc podczas budowy domu trzeba mieć świadomość, że „inspektor nadzoru” jest pojęciem dość szerokim i używanym często z dużą dowolnością. W zależności od sytuacji zatrudniony przez inwestora specjalista może w rzeczywistości ponosić odpowiedzialność w zupełnie innym zakresie niż to się wydaje zlecającemu usługę.

Bartosz Chyczewski

Bartosz Chyczewski, rzeczoznawca SIMP Mgr inż. Instalacji sanitarnych. Posiada uprawnienia budowlane. Właściciel firmy konsultingowo-inżynieryjnej „HOGAR”. Współpracuje z ośrodkami rzeczoznawstwa, sporządza ekspertyzy i opinie techniczne, prowadzi nadzory inwestorskie.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

{ 1 trackback }

Poprzedni wpis:

Następny wpis: