Slider

Umowa podwykonawcza, rzecz o tym jak powstała pewna umowa

Dzień dobry! 🙂 Sezon urlopowy w pełni. Wyjazdy, wypoczynek. Ci z Was, którzy mają zaplanowany urlop na najbliższe dni czy tygodnie, zapewne myślą już o wypoczynku. 🙂 Chociaż może nie każdy. Dla części z WAS może to być okres wzmożonej pracy. Ja przynajmniej dość intensywnie pracuję.

Kilka dni temu przypomniałem sobie jak napisałem pewną umowę, była to umowa podwykonawcza. Wszystko zaczęło się wiele lat temu, kiedy pracowałem jeszcze jako prawnik w jednym z biur budowy. Była to budowa pewnej obwodnicy wokół jednego z naszych polskich miast. Na placu budowy było wiele różnych firm, geodeci, wykonawcy prac ziemnych, wiaduktów itp. Nie pracowałem w biurze od początku budowy, przyszedłem do pracy w trakcie budowy.

Przez biuro budowy codziennie przewijali się różnego rodzaju interesanci. Byli i oczywiście szefowie czy pracownicy, z firm realizujących prace na placu budowy. Zawsze się coś działo.

Umowa podwykonawcza

Umowa podwykonawcza podpisana, prace ruszyły

Dla kogo umowa podwykonawcza

Wśród osób odwiedzających biuro bywali oczywiście ludzie od podwykonawców. I nie chodzi mi tylko o podwykonawców, którzy już byli na budowie. Przychodzili też chętni na to, aby ich firmy zostały w niedalekiej przyszłości podwykonawcami. Wynikało to stąd, że część prac nie mogą się jeszcze rozpocząć, gdyż zakończeniu musiały ulec inne roboty.

Wydawałoby się więc, że skoro byli już podwykonawcy to pewnie w obiegu był jakiś wzór umowy podwykonawczej. Wzór, który wykonawca dawałby do podpisywania swoim podwykonawcom. Wzór, który można by później wykorzystać. Trudno mi powiedzieć dzisiaj, czy faktycznie tak było. W każdym bądź razie otrzymałem polecenie, aby nowa umowa podwykonawcza była gotowa dla naszych nowych podwykonawców. Właściwie miał to być wzór umowy podwykonawczej.

Musiałem ustalić co Ci przyszli podwykonawcy będą dla nas robili. Były już prowadzone jakieś rozmowy, więc przynajmniej o części prac miałem już jakieś wyobrażenie.

Umowa podwykonawcza powstała

Pozostało tylko zabrać się do roboty. Pewnego listopadowego poranka ruszyłem ostro z robotą. Włączyłem swojego laptopa i zacząłem pisać. Początek umowy, to były oświadczenia stron. Pamiętałem, że ten element powinien się znaleźć na początku każdej umowy. Tak zresztą przygotowywałem inne umowy. Najgorszy moment był już za mną – zacząłem pisać. Niestety ambitny plan zakończenia całości w ciągu jednego dnia nie powiódł się. Pod koniec pierwszego dnia, umowa podwykonawcza nie była jeszcze gotowa. W trakcie pisania wielokrotnie musiałem się cofać do wcześniejszych paragrafów, aby coś dodać lub zmienić. Ciągle coś się przypominało. A to zmiana katalogu kar umownych, a to dodanie przyczyn odstąpienia od umowy.

Miałem też o tyle łatwo z tą umową, że po drugiej stronie korytarza siedział kierownik budowy. Pamiętam, ze kierownik ten lubił mawiać, że jest najważniejszy na budowie. 🙂 Mogłem więc z nim omówić pewne kwestie techniczne związane z budową, które miały trafić do umowy podwykonawczej.

W końcu umowa podwykonawcza został skończona.

Umowa podwykonawcza i jej dalsze losy

Trudno jest mi powiedzieć, jakie były dalsze losy tej umowy, czy została wykorzystana na tamtej budowie. Wykonawca zaczął mieć problemy finansowe więc musiałem się rozglądać za nowym zajęciem. Po Nowym Roku w biurze budowy nie popracowałem za długo.

Doświadczenia, które wtedy zdobyłem zaowocowały tym, że miałem już większe doświadczenie w przygotowywaniu tego rodzaju umów. Zdobywałem je także w trakcie prac z innymi umowami podwykonawczymi. Na bazie tych doświadczeń powstała kolejna umowa podwykonawcza. Faktycznie to jest to wzór umowy podwykonawczej, przeznaczony dla podwykonawców realizujących prace na placu budowy. Ostateczną wersja tej umowy znajduje się na stronie, na którą przekieruje Cię poniższy link:

UMOWA PODWYKONAWCZA

W związku z tym, że jest to wzór umowy podwykonawczej, zachęcam Cię do pobrania darmowego eBooka, który przeznaczony jest dla osób korzystających z gotowych wzorów umów. Przeczytasz w nim o tym, na co zwrócić uwagę przystosowując na własne potrzeby, pobrany np. z internetu wzór umowy. Ebook ściągniesz klikając na poniższy link:

WZORY UMÓW, O CZYM WARTO WIEDZIEĆ KORZYSTAJĄC Z WZORÓW UMÓW

Już niebawem kolejne wpisy z cyklu umowa podwykonawcza.

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Bartosz Lipiec 18, 2018 o 16:26

ciekawy artykuł… poza tym przypomina, że na budowie dobry prawnik też jest potrzebny!

Odpowiedz

Wojciech Kryczek Lipiec 18, 2018 o 22:16

Oj potrzebny, potrzebny. Dużo korespondencji z różnych urzędów. A poza tym ta budowa o której wspomniałem prowadzona była w oparciu o czerwonego FIDICa, więc było co robić – pisanie roszczeń terminowych i finansowych. Poza tym pamiętam, że był jeden z przyszłych podwykonawców i prezes firmy regularnie odwiedzał biuro budowy. Zdarzyła się nawet sytuacja, że próbował ze mną bezpośrednio rozmawiać odnośnie kształtu przyszłej umowy podwykonawczej. Chciał, żeby uwzględnić jego propozycje zapisów. 🙂 Warunki współpracy negocjował oczywiście z szefem budowy a nie ze mną. 🙂
Pozdrawiam
Wojtek

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Radcy Prawnego Wojciech Kryczek Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Radcy Prawnego Wojciech Kryczek z siedzibą we Wrocławiu.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem biuro@kryczek-kancelaria.eu.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: