Slider

Kamizelka z nazwą firmy to za mało

Jakiś już czas temu, w umieściłem w blogu wpis dotyczący solidarnej odpowiedzialności inwestora i wykonawcy wobec podwykonawcy – Solidarna odpowiedzialność wykonawcy i inwestora. Umowa o roboty budowlane jest typem zobowiązania, w którym w jego wykonanie wprost przewidziano możliwość angażowania podwykonawców. Wynagrodzenie należne podwykonawcy od wykonawcy charakteryzuje się tym, że za jego wypłatę odpowiada także inwestor o ile wyrazi on zgodę na zawarcie umowy przez wykonawcę z danym podwykonawcą. Inwestor odpowiada więc za dług z umowy której nie jest stroną.

O tym jaka jest dopuszczalna forma wyrażenia zgody na zawarcie umowy przez wykonawcę z podwykonawcą, przeczytasz w moich wpisach o solidarnej odpowiedzialności inwestora. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że podwykonawcy nie zawsze są zgłaszani inwestorowi celem ich zatwierdzenia. Wyrażenie zgody przez inwestora na zaangażowanie podwykonawcy jest warunkiem istnienia solidarnej odpowiedzialności pomiędzy inwestorem a wykonawcą za wypłatę podwykonawcy wynagrodzenia. Sama umowa o roboty budowlane może zawierać uregulowania związane z procedurą zgłaszania inwestorowi podwykonawcy. Podwykonawca chcąc uzyskać wynagrodzenie od inwestora na drodze sądowej będzie musiał jednak udowodnić, że zgoda taka została wyrażona. Zgoda ta może być wyrażona w sposób wyraźny lub dorozumiany.

 log-building-340492

Największe wątpliwości budzi to kiedy możemy uznać, że inwestor udzielił zgody dorozumianej. Odpowiedź nie jest prosta i w zasadzie każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie. Zdarza się, że wykonawca utrzymuje podwykonawcę w przekonaniu, iż zgłosił go inwestorowi a wcale tak nie jest. Może zaistnieć także sytuacja, że podwykonawca od początku wie, że nie został zatwierdzony. Liczy jednak, że jakby co to uda się udowodnić, że inwestor wyraził zgodę na zatrudnienie go jako podwykonawcę.

W obydwu przypadkach podwykonawcy liczą na to, że będzie można uznać, że inwestor udzielił zgody w sposób dorozumiany. Na podstawie zaobserwowanych przypadków zauważyłem, iż takie przekonanie podwykonawców często wynika z na pozór oczywistej dla nich sytuacji:

Skoro na budowie byli moi pracownicy a do tego mieli kontakty z personelem inwestora to przecież musiał on wiedzieć, że zostałem zaangażowany jako podwykonawca. A skoro nie zażądał usunięcia podwykonawcy z budowy to znaczy, że wyraził dorozumianą zgodę.

Tutaj pojawia się ta kamizelka z nazwą firmy. Słyszałem o praktykach polegających na tym, że podwykonawcom lub podwykonawcom „zaleca się” lub nakazuje noszenie na budowie kamizelek lub ubrań z logo wykonawcy. Czy chodzi tutaj o to, aby zakamuflować przed inwestorem to, że nie ma podwykonawców lub podwykonawców – tego jednak nie wiem na pewno. A może chodzi o to, żeby utrudnić innym na budowie potwierdzenie tego, że był ktoś inny niż wykonawca lub przedstawiciele inwestora?

O tym, że z tą kamizelką jest coś jednak na rzeczy utwierdziłem się kilka dni temu czytając artykuł na portalu Gazetaprawna.pl w którym autor opisał przypadek związany właśnie z kamizelkami na budowie. Powołał się na wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi z dnia 29 stycznia 2016r. (XIII Ga 727/15).

Wedle sądu to, że personel podwykonawcy pracował na budowie w kamizelkach z logo jego firmy nie dowodzi jeszcze tego, że inwestor miał wiedzę w jakim charakterze ten personel pracował. Inwestor nie znał bowiem relacji jakie wiązały podwykonawcę z wykonawcą choć miał wiedzę, że na budowie pracuje kilka brygad.

To tak w skrócie.

Na budowie może być wielu podwykonawców jak i osób trzecich (np. z nadzoru, czy od innego inwestora w przypadku kolizji dwóch inwestycji). A jeśli wziąć pod uwagę przetargi i np. wykonawcę wielopodmiotowego (konsorcjum) to liczba różnych podmiotów na budowie może być na tyle duża, że trudno będzie się połapać kto kogo zaangażował i podpisał umowę. 🙂

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Kuba Marzec 13, 2016 o 01:43

Witam po dłuższej przerwie Panie Wojtku !

Czytam sobie to co Pan napisał i tak sobie myślę, że na dużych budowach spotkałem się z elektronicznymi wejściówkami na teren budowy i się zastanawiam, czy wyrobienie sobie takiej przepustki na budowę mogłoby zostać wykorzystane jako argument, że inwestor wyraził zgodę na podwykonawcę ? 😛
Co do kamizelek, to częściej miałem do czynienia z sytuacją, gdy kolejny podwykonawca w łańcuchu z racji obowiązku wykonania prac własnymi siłami, dochodził do porozumienia z podwykonawcą, że ten będzie pracował na budowie w jego kamizelkach. Co wtedy ?

Odpowiedz

Wojciech Kryczek Marzec 15, 2016 o 20:49

Dobry wieczór.
Myślę, że samo chodzenie w kamizelkach innej firmy jeszcze niczego definitywnie nie przesądza. Chociaż jak napisałem to wyżej, przekonanie samych zainteresowanych jest chyba inne. Na pewno może jednak utrudnić identyfikację kto tak naprawdę chodzi po budowie. Ciekawie wygląda sprawa z elektronicznymi przepustkami. Przyznam, że jeszcze nie spotkałem się z czymś takim na budowie. Niewykluczone, że może to być dobry argument przemawiający za wykazaniem istnienia zgody inwestora na zatrudnienie podwykonawcy.
Pozdrawiam
Wojtek

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Radcy Prawnego Wojciech Kryczek Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Radcy Prawnego Wojciech Kryczek z siedzibą we Wrocławiu.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem biuro@kryczek-kancelaria.eu.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: