Slider

Pewnego dnia zadzwonił mój telefon, odebrałem, z rozmowy wynikało, że dzwoniący ma pytanie o prawa autorskie do projektu domu. 🙂 Zamierzał odkupić projekt domu i kontynuować budowę jako nowy inwestor. Pierwotny inwestor nie spisał jednak z projektantem żadnej umowy. Czy nie spisanie umowy z projektantem miało jakiekolwiek znaczenie dla kolejnego inwestora??? Oczywiście, że miało. Z tego co pamiętam, to chciał on m. in. mieć ten projekt na wyłączność. Było też więcej innych powodów dla których mojemu rozmówcy zależało na uregulowaniu praw autorskich do projektu.

Prawa autorskie do projektu domu

Komu przysługują prawa autorskie do projektu domu?

Komu przysługują prawa autorskie do projektu domu

Zasadnicza kwestią o której powinieneś wiedzieć jest to, że każdy projekt (nie tylko projekt domu) jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Projektant jako twórca jest osobą, której przysługuje pełne prawo do korzystania i rozporządzania projektem na wszystkich polach eksploatacji, jest też uprawniony do wynagrodzenia za korzystanie ze swojego utworu.

Musisz też wiedzieć, że prawa autorskie dzielą się na dwa rodzaje. Są to autorskie prawa majątkowe i autorskie prawa osobiste. Autorskie prawa majątkowe związane są z płaszczyzną ekonomiczą. Mogą być przedmiotem obrotu (prawo do rozporządzania). Są ograniczone czasowo. Przeniesienie autorskich praw majątkowych może przykładowo dotyczyć (pola eksploatacji) wprowadzania do obrotu, użyczenia lub najmu oryginału albo egzemplarzy utworu w zakresie obrotu oryginałem albo egzemplarzami, na których utwór utrwalono.

Rozporządzanie (np. sprzedaż) autorskimi prawami majątkowymi jako uprawnieniami majątkowymi nie jest tożsame z rozporządzeniem samym utworem. Czym innym jest własność utworu a czym innym są autorskie prawa majątkowe do utworu. Z tym, że własność projektu domu nie jest tym samym co majątkowe prawa autorskie do projektu domu. Zapamiętaj:

Własność projektu domu ≠ Majątkowe prawa autorskie do projektu domu

Rozróżnienie tych dwóch praw jest aktualne dla wszystkich utworów. Nie ważne czy chodzi o projekt budowlany, program komputerowy, zdjęcie czy też utwór muzyczny. Konsekwencją takiego rozróżnienia jest to, że np. sprzedaż samego tylko utworu (własność utworu) nie oznacza, że doszło także do sprzedaży majątkowych praw autorskich do utworu. Podobnie sprzedaż samych majątkowych praw autorskich do utworu nie oznacza jednoczesnej sprzedaży samego utworu.

Autorskie prawa osobiste są prawami ściśle związanymi z samym twórcą. Mają chronić jego związek z utworem. Chodzi tutaj o dobra osobiste twórcy. Autorskie prawa osobiste są niezbywalne, autor nie może się ich zrzec, są nieograniczone czasowo. Jako przykład takich praw można wskazać prawo do: autorstwa utworu, nienaruszalności i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania, nadzoru nad sposobem korzystania z utworu. Istnienie i charakter autorskich praw osobistych ma wpływ na wprowadzanie zmian w projektach budowlanych i pełnienie nadzoru autorskiego na budowie.

Czytaj też: Przeniesienie majątkowych praw autorskich do projektu

Prawa autorskie do projektu domu i konsekwencje dla inwestorów

Co do zbywania autorskich praw majątkowych to musisz jeszcze wiedzieć, że dla przeniesienia (zbycia) tych praw wymagana jest forma pisemna pod rygorem nieważności. Oznacza to, że umowa taka bez zachowania formy pisemnej jest nieważna!!!

Jeśli zestawisz to wszystko z opisanym na wstępie przypadkiem, to zauważysz, że pierwszy inwestor, który zamówił projekt w ogóle nie nabył od projektanta majątkowych praw autorskich do niego. Nie mógł więc odsprzedać autorskich praw majątkowych do projektu kolejnemu inwestorowi. Majątkowe prawa autorskie do projektu domu pozostawały dalej przy projektancie. Wszelkie ustne ustalenia, o ile miały miejsce pomiędzy projektantem a pierwszym inwestorem były nieważne i nie mogły wywołać skutków prawnych. Będzie tak samo, jeśli zawrzesz ustnie z projektantem umowę na wykonanie projektu. Albo podpiszesz ją, a nie ustalicie, czy majątkowe prawa autorskie do projektu domu przejdą na ciebie.

Prawa autorskie do projektu domu to także prawa, które dotyczą związku projektanta z projektem w sferze niemajątkowej. Chodzi o autorskie prawa osobiste projektanta. Prawa te kształtują dwa bardzo istotne elementy procesu budowy nie tylko domu, ale i innych obiektów.

Pierwszy element dotyczy wprowadzania zmian w projektach budowlanych.

Drugi element dotyczy pełnienia nadzoru autorskiego na budowie.

Projekt domu jest utworem w związku z czym projektantowi przysługuje prawo do nadzoru nad sposobem korzystania z projektu jako utworu. Ma też zapewnione prawo do nienaruszalności i formy projektu. W konsekwencji, ewentualne zmiany w projekcie może wprowadzać sam projektant jako jego autor. Bez jego zgody nie można dokonywać takich zmian. Może się zdarzyć, że zdecydujesz się na wyznaczenie inspektora nadzoru autorskiego lub taki wymóg zostanie nałożony decyzją pozwolenie na budowę. Funkcja ta, co do zasady może być pełniona przez samego projektanta jako autora projektu. Pod pewnymi warunkami, nadzór może być pełniony przez innego projektanta.

??????? 🙂

Wspomniałem wcześniej, że autorskie prawa osobiste są niezbywalne. Co więc zrobić, aby inny projektant mógł wprowadzać zmiany w projekcie domu lub pełnić funkcję inspektora nadzoru autorskiego ? Trzeba po prostu spisać z nim odpowiednią umowę, która ureguluje te zagadnienia. Jeśli potrzebujesz takiej umowy, przygotowałem specjalny wzór Umowa przeniesienia majątkowych praw autorskich do dokumentacji projektowej. W umowie znajdziesz regulacje dotyczące zarówno przejścia majątkowych praw autorskich do projektu jak i związane z pełnieniem nadzoru autorskiego oraz z wprowadzaniem zmian w projektach budowlanych.

Niniejszy artykuł Prawa autorskie do projektu domu, powinien uświadomić Ci jakie są konsekwencje tego, że projekt domu czy jakikolwiek inny projekt budowlany jest utworem.

Dzień dobry! 🙂 Sezon urlopowy w pełni. Wyjazdy, wypoczynek. Ci z Was, którzy mają zaplanowany urlop na najbliższe dni czy tygodnie, zapewne myślą już o wypoczynku. 🙂 Chociaż może nie każdy. Dla części z WAS może to być okres wzmożonej pracy. Ja przynajmniej dość intensywnie pracuję.

Kilka dni temu przypomniałem sobie jak napisałem pewną umowę, była to umowa podwykonawcza. Wszystko zaczęło się wiele lat temu, kiedy pracowałem jeszcze jako prawnik w jednym z biur budowy. Była to budowa pewnej obwodnicy wokół jednego z naszych polskich miast. Na placu budowy było wiele różnych firm, geodeci, wykonawcy prac ziemnych, wiaduktów itp. Nie pracowałem w biurze od początku budowy, przyszedłem do pracy w trakcie budowy.

Przez biuro budowy codziennie przewijali się różnego rodzaju interesanci. Byli i oczywiście szefowie czy pracownicy, z firm realizujących prace na placu budowy. Zawsze się coś działo.

Umowa podwykonawcza

Umowa podwykonawcza podpisana, prace ruszyły

Dla kogo umowa podwykonawcza

Wśród osób odwiedzających biuro bywali oczywiście ludzie od podwykonawców. I nie chodzi mi tylko o podwykonawców, którzy już byli na budowie. Przychodzili też chętni na to, aby ich firmy zostały w niedalekiej przyszłości podwykonawcami. Wynikało to stąd, że część prac nie mogą się jeszcze rozpocząć, gdyż zakończeniu musiały ulec inne roboty.

Wydawałoby się więc, że skoro byli już podwykonawcy to pewnie w obiegu był jakiś wzór umowy podwykonawczej. Wzór, który wykonawca dawałby do podpisywania swoim podwykonawcom. Wzór, który można by później wykorzystać. Trudno mi powiedzieć dzisiaj, czy faktycznie tak było. W każdym bądź razie otrzymałem polecenie, aby nowa umowa podwykonawcza była gotowa dla naszych nowych podwykonawców. Właściwie miał to być wzór umowy podwykonawczej.

Musiałem ustalić co Ci przyszli podwykonawcy będą dla nas robili. Były już prowadzone jakieś rozmowy, więc przynajmniej o części prac miałem już jakieś wyobrażenie.

Umowa podwykonawcza powstała

Pozostało tylko zabrać się do roboty. Pewnego listopadowego poranka ruszyłem ostro z robotą. Włączyłem swojego laptopa i zacząłem pisać. Początek umowy, to były oświadczenia stron. Pamiętałem, że ten element powinien się znaleźć na początku każdej umowy. Tak zresztą przygotowywałem inne umowy. Najgorszy moment był już za mną – zacząłem pisać. Niestety ambitny plan zakończenia całości w ciągu jednego dnia nie powiódł się. Pod koniec pierwszego dnia, umowa podwykonawcza nie była jeszcze gotowa. W trakcie pisania wielokrotnie musiałem się cofać do wcześniejszych paragrafów, aby coś dodać lub zmienić. Ciągle coś się przypominało. A to zmiana katalogu kar umownych, a to dodanie przyczyn odstąpienia od umowy.

Miałem też o tyle łatwo z tą umową, że po drugiej stronie korytarza siedział kierownik budowy. Pamiętam, ze kierownik ten lubił mawiać, że jest najważniejszy na budowie. 🙂 Mogłem więc z nim omówić pewne kwestie techniczne związane z budową, które miały trafić do umowy podwykonawczej.

W końcu umowa podwykonawcza został skończona.

Umowa podwykonawcza i jej dalsze losy

Trudno jest mi powiedzieć, jakie były dalsze losy tej umowy, czy została wykorzystana na tamtej budowie. Wykonawca zaczął mieć problemy finansowe więc musiałem się rozglądać za nowym zajęciem. Po Nowym Roku w biurze budowy nie popracowałem za długo.

Doświadczenia, które wtedy zdobyłem zaowocowały tym, że miałem już większe doświadczenie w przygotowywaniu tego rodzaju umów. Zdobywałem je także w trakcie prac z innymi umowami podwykonawczymi. Na bazie tych doświadczeń powstała kolejna umowa podwykonawcza. Faktycznie to jest to wzór umowy podwykonawczej, przeznaczony dla podwykonawców realizujących prace na placu budowy. Ostateczną wersja tej umowy znajduje się na stronie, na którą przekieruje Cię poniższy link:

UMOWA PODWYKONAWCZA

W związku z tym, że jest to wzór umowy podwykonawczej, zachęcam Cię do pobrania darmowego eBooka, który przeznaczony jest dla osób korzystających z gotowych wzorów umów. Przeczytasz w nim o tym, na co zwrócić uwagę przystosowując na własne potrzeby, pobrany np. z internetu wzór umowy. Ebook ściągniesz klikając na poniższy link:

WZORY UMÓW, O CZYM WARTO WIEDZIEĆ KORZYSTAJĄC Z WZORÓW UMÓW

Już niebawem kolejne wpisy z cyklu umowa podwykonawcza.

Umowa zlecenie

Umowa zlecenie czy też umowa zlecenia, jest jedną z najpowszechniej stosowanych umów w obrocie gospodarczym. Musisz pamiętać, że od strony prawnej umowa zlecenie to taka umowa, w której przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. W związku z tym w wielu przypadkach chociaż umowa zostaje nazwaną umową zlecenia będzie ona miała innych charakter. Nie zawsze jako zleceniobiorca wykonujesz czynności prawne dla zleceniodawcy. Najczęściej będzie to umowa o świadczenie usług. Na podstawie art. 750 kodeksu cywilnego do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. O tym jaki faktycznie charakter ma umowa decyduje treść umowy a nie jej nazwa. Widzisz więc, że nazwanie umowy umową zlecenia nie jest jakimś wielkim uchybieniem. Sam zresztą jestem przyzwyczajony do nazewnictwa umowa zlecenie, umowa zlecenia a nie umowa o świadczenie usług. Poza tym brzmi chyba jakoś tak lepiej. 🙂

Umowa zlecenie, umowa o świadczenie usług

Umowa zlecenie będzie przydatna, jeśli chcesz zaangażować inspektora nadzoru inwestorskiego

Jaki charakter ma umowa zlecenie

Umowa ta zaliczana jest do umów tzw. starannego działania. Nie wiem czy słyszałeś już takie określenie. Chodzi mianowicie o to, że zleceniobiorca odpowiada za rzetelność, sumienność swoich działań w ramach zawartej umowy. Umowami starannego działania będą więc głównie umowy o świadczenie usług oparte na zleceniu.

Istnieje także druga grupa umów określanych jako umowy rezultatu. W umowach rezultatu wykonawca ma zrealizować oznaczone dzieło. Wykonawca odpowiada za finalny efekt swoich starań, za jakość, za wydanie. Umowami rezultatu są umowa o roboty budowlane i umowa o dzieło.

Na potwierdzenie i lepsze zrozumienie tego co napisałem, zacytuję Ci fragment Wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 13 grudnia 2017 r. (sygn. akt III AUa 502/17)

W odróżnieniu od umowy o dzieło, umowa zlecenia oraz umowa o świadczenie usług są umowami starannego działania. Choć zakładają one dążenie do osiągnięcia pewnego rezultatu, to jednak działający z zachowaniem należytej staranności zleceniobiorca – w razie niezrealizowania celu umowy – nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania. Umowa zlecenia nie akcentuje konkretnego rezultatu jako koniecznego do osiągnięcia. Nie wynik zatem, lecz starania w celu osiągnięcia tego wyniku są elementem wyróżniającym umowy zlecenia, tj. elementem przedmiotowo istotnym.

Powinieneś lepiej już wychwycić różnicę między umową starannego działania jaką jest umowa zlecenie a umową rezultatu.

Dla kogo umowa zlecenie

Umowa zlecenie najczęściej bywa wykorzystywana do zatrudniania pracowników na umowę cywilnoprawną. Jest to chyba najlepiej znany Ci sposób wykorzystywania umów zlecenia. W codziennych sprawach wiele jest umów, które opierają się na zleceniu. Jeśli korzystasz z usług lekarza, adwokata, radcy prawnego, doradcy podatkowego, osoby te świadczą Ci usługi oparte na niczym innym jak umowa zlecenie. Osoby te działają zgodnie ze sztuką. Zapewne nieraz słyszałeś określenie sztuka lekarska, działanie niezgodne ze sztuką lekarską. Od strony prawnej, lekarz nie zobowiązuje się do wyleczenia pacjenta, ale do leczenia go zgodnie z zasadami sztuki lekarskiej, wiedzy itp. Podobnie jest w przypadku innych zawodów, których wykonywanie opiera się na posiadaniu specjalistycznej wiedzy. Nie jest więc do końca tak jak w dowcipie zaczynającym się od:

Dzień dobry Panie Doktorze. Czy wyleczy mnie Pan z … 🙂

Jeśli jesteś zleceniodawcą i potrzebujesz umowy zlecenia do zatrudnienia pracownika, to warto, abyś pomyślał dodatkowo o przeniesieniu majątkowych praw autorskich do ewentualnych utworów, które mogą powstać w ramach realizacji stosunku zlecenia. Przydatny wzór umowy zlecenia czy też umowy o świadczenie usług na warunkach zlecenia znajdziesz na stronie wzory umów i pism.

Umowa zlecenie w budownictwie

Zastanawiasz się pewnie, czy umowa zlecenia przydatna jest w branży budowlanej, czy też na budowie w ogóle. Odpowiem Ci, TAK, jest przydatna. Jeśli prowadzisz przedsiębiorstwo budowlane to umowa zlecenie może być przydatna do zaangażowania personelu pracowniczego. Potrzebujesz pracowników, więc możesz podpisywać z nimi umowy cywilnoprawne oparte na zleceniu. Umowy takie możesz także podpisywać z osobami, które mają zarejestrowaną działalność gospodarczą i będą się z tobą rozliczały na fakturę.

Jeśli chodzi o proces budowy, umowa zlecenie może stanowić podstawę zaangażowania inspektora nadzoru inwestorskiego. Będzie to umowa o świadczenie usług. Umowa taka, będzie także przydatna do nawiązania stosunku prawnego z inspektorem nadzoru autorskiego. Stanie się tak, jeśli nadzór autorski zostanie ustanowiony w późniejszym etapie budowy. Ustanowienie nadzoru autorskiego następuje zwykle w umowie na wykonanie dokumentacji projektowej.  Zamawiając projekt domu stosowne zapisy o pełnieniu przez projektanta inspektora nadzoru autorskiego możesz umieścić w umowie na wykonanie prac projektowych.

Umowa zlecenie a inne umowy, dla wytrwałych!

Na koniec przedstawię Ci podsumowanie cech charakterystycznych dla poszczególnych grup umów tj. umów rezultatu (umowa o dzieło) i umów starannego działania (umowa o świadczenie usług, umowa zlecenie). Różnice przedstawił Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 22 lutego 2018r. (sygn. akt III AUa 1988/17):

  1. Kwalifikacja prawna umów cywilnoprawnych, których przedmiotem jest świadczenie pracy, czyli umowy o dzieło (art. 627 k.c.) oraz umowy o świadczenie usług (art. 750 k.c.), jest trudna. Różnią się one rodzajem świadczenia. Zobowiązanie z art. 627 k.c. polega na realizacji dzieła “oznaczonego”. […] W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Zakłada się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. … w przypadku umowy “o świadczenie usług” (art. 750 w zw. z art. 734 k.c.) – użycie zwrotu “świadczenie usług”, opisuje – poprzez samo użycie liczby mnogiej – kategorię powtarzających się działań (zobowiązanie ciągłe). Trzeba też mieć na względzie, że stosunek prawny wynikający z umowy o dzieło nie ma charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Stanowi zobowiązanie do świadczenia jednorazowego i to po obu stronach tego stosunku zobowiązaniowego. Zarówno świadczenie zamawiającego, jak i wykonawcy dzieła, uznawane są za świadczenia jednorazowe, a jego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Czas ten jest zatem z zasady warunkowany właściwościami samego dzieła, determinowany przez jego wykonawcę a nie zamawiającego. […] Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy.

    .

  2. Celem umowy o oświadczenie usług jest wykonywanie określonych czynności, które nie muszą zmierzać do osiągnięcia rezultatu, lecz oczywiście mogą. Nawet, jeśli celem stosunku umownego jest osiągnięcie określonego rezultatu, to nie wynika stąd jeszcze, że dłużnik zobowiązuje się taki rezultat osiągnąć. Treść zobowiązania dłużnika pozostaje bowiem w ścisłej zależności od natury stosunku prawnego. W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo, iż nie osiągnięto określonego celu umowy.

Umowa zlecenie, przepraszam o umowie o świadczenie usług oparta na zleceniu już wkrótce w kolejnych wpisach. 🙂

Umowa o roboty budowlane poprzedzona jest wykonaniem projektu

Umowa o roboty budowlane jest umową rezultatu. Na jej podstawie wykonawca zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła. Oznacza to, że odpowiada za ostateczny efekt swoich działań, a nie za samo sumienne działanie. Za sumienność działania odpowiada się w umowach starannego działania, np. w umowie zlecenia.

Oprócz umowy o roboty budowlane, umową rezultatu jest umowa o dzieło. Oznacza to, że bardzo często strony nie mają do końca pewności jaką umowę zawarły. Samo nazwanie umowy umową o dzieło lub umową o roboty budowlane nie przesądza z jakim rodzajem umowy masz do czynienia. W przeszłości pisałem już o różnicach pomiędzy tymi umowami.

Zapytasz pewnie jakie to ma znaczenie dla kogoś kto realizuje prace budowlane. Dla Wykonawcy ma znaczenie i to duże. Podam Ci dwie główne przyczyn dlaczego tak jest.

Umowa o roboty budowlane a Terminy przedawnienia

Termin przedawnienia roszczeń majątkowych wynikających z umowy o roboty budowlane wynosi trzy lata a roszczeń z umowy o dzieło wynosi dwa lata. Jeśli realizujesz umowę o roboty budowlane masz więcej czasu na dochodzenie roszczeń. Więcej informacji o przedawnieniu roszczeń z umowy o roboty budowlane znajdziesz w moim wpisie Początek biegu terminu przedawnienia w umowie o roboty budowlane i w umowie o dzieło.

Projekt budowlany

Pisałem już kiedyś, że projekt budowlany ma wpływ na przedmiot umowy o roboty budowlane. Więcej informacji znajdziesz klikając na Projekt budowlany kształtuje przedmiot umowy o roboty budowlane. Projekt budowlany jest dokumentacją stanowiącą część składową umowy o roboty budowlane. Wynika to wprost z przepisów kodeksu cywilnego. Powinieneś także wiedzieć, że wprost z przepisów kodeksowych, wynika, że w razie wątpliwości przyjmuje się, że wykonawca podjął się wykonania wszystkich robót objętych projektem stanowiącym część składową umowy o roboty budowlane. Jeśli więc w treści zapisów umowy opisujących jej przedmiot nie wymieniono wszystkich prac jakie masz wykonać, to musisz zrealizować wszystkie roboty jaki wynikają z projektu. Nierzadko zdarza się, że pomiędzy zapisami w treści umowy o roboty budowlane a projektem budowlanym istnieją rozbieżności.

Umowa o roboty budowlane

Umowa o roboty budowlane poprzedzona jest wykonaniem projektu.

Jeden z ostatnich wyroków sądowych

Poniżej przestawiam Ci jeden z nowszych wyroków sądowych dotyczących wskazania różnic między dziełem a robotami budowlanymi. Ma to oczywiście przełożenie na różnice między umową o roboty budowlane a umową o dzieło. Jest to wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 26 lipca 2017r. (I ACa 955/16):

1. Określone prace kwalifikuje się jako dzieło albo jako roboty budowlane w rozumieniu Kodeksu cywilnego, stosując właśnie rozróżnienia na podstawie kryterium:

1) budowlanego charakteru,

2) rozmiaru prac oraz

3) stopnia skomplikowania prac, w ramach określonych wstępnie przez definicje prawa budowlanego, z uwzględnieniem doświadczenia wynikającego z obserwacji rynku budowlanego.

2. Nie jest koniecznym dla uznania, że strony zawarły umowę o roboty budowlane w rozumieniu art. 647 k.c., ażeby przedmiotem tej umowy było wykonanie całego, kompletnego obiektu, ale wystarczającym jest, że strony przewidują w umowie obowiązek wykonania określonej części obiektu spełniającej ww. kryteria.

Co prawda sąd tego wyżej nie wskazał, ale musisz też pamiętać, że zasadniczym kryterium rozróżnienia pomiędzy jedną a drugą umową jest ocena realizowanego projektu przez pryzmat wymogów prawa budowlanego.

Jak widzisz warto wiedzieć czy umowa którą podpisałeś czy też będziesz podpisywał, to umowa o dzieło czy też umowa o roboty budowlane.

Czy spotkaliście się ze skrótem Lwh lub określeniem liczba wykazu hipotecznego albo wykaz hipoteczny?

Czy coś Ci to mówi?

W dalszej części wpisu wyjaśnię o co chodzi.

Klika dni temu doprowadziłem do końca jedną ze spraw. Chodziło o założenie księgi wieczystej dla nieruchomości gruntowej. Cała ta sprawa zajęła sporo czasu.

Cała historia rozpoczęła się w 2011r. na Podhalu. W jednej z miejscowości prowadzone były prace polegające na położeniu kabla pod ziemią. Wykonawca musiał uzyskać zgodę właścicieli gruntów na wejście i wykonanie prac na nieruchomości. W trakcie ustalania właściciela jednej z działek okazało się, że od dawna on już nie żyje. Wykonawca skontaktował się z żyjącymi spadkobiercami celem uzyskania stosownej zgody. Zgoda taka została udzielona. Wtedy też okazało się, że nieruchomość nie posiada księgi wieczystej. Sytuacja sprawiła, że księgę należy założyć.

Cały proces rozpoczął się od ustalania stanu prawnego nieruchomości. W pierwszej kolejności trzeba było uzyskać informacje o działce gruntu z wydziału geodezji lokalnego starostwa powiatowego, gdyż znany był numer nieruchomości. Potwierdziło się, że jako właściciel wpisana jest osoba, która już nie żyje.

Problemy

Główny problemem jaki się wtedy pojawił, to konieczność ustalenia następców prawnych po nieżyjącym właścicielu działki. Pomyślisz, jaki to problem. Było to jednak nie lada wyzwanie, gdyż osoby, które mogły wchodzić w rachubę jako ewentualni następcy prawni, rozjechały się po świecie. Część mieszkała i nadal mieszka w USA, cześć w różnych częściach Polski. Pierwsze postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku wszczęte zostało w 2012r., i zakończyło się w 2014r. W postępowaniu brało udział 18 uczestników. Konieczność wysyłki korespondencji sądowej za ocean, śmierć niektórych uczestników w trakcie postepowania sprawiły, że pierwsze postępowanie tak długo trwało. Konieczne było jeszcze wszczęcie trzech postepowań o stwierdzenie nabycia spadku. Z początkiem 2017r. krąg żyjących następców prawnych był już ustalony.

Wydawało się, że to już finisz.

Pozostało zgromadzenie reszty dokumentów koniecznych do założenia księgi wieczystej mapka, wypis z rejestru gruntów, AWZ. Dlaczego AWZ?

Czym jest akt własności ziemi

W rejestrze gruntów jako dokument własności figurował skrót AWZ. AWZ oznacza akt własności ziemi. Akty takie wydawano w przeszłości od lat siedemdziesiątych XX w. Były to decyzje właściwego  do spraw rolnych organu prezydium powiatowej rady narodowej. Akty własności ziemi były decyzjami deklaratoryjnymi, które potwierdzały nabycie własności nieruchomości wchodzących w skład gospodarstw rolnych przez samoistnych posiadaczy. AWZ potwierdzał nabycie własności, gdyż nabycie własności nieruchomości następowało z mocy prawa na podstawie przepisów ustawy z dnia 26 października 1971r. o uregulowaniu gospodarstw rolnych. AWZy stanowiły podstawę do ujawnienia stanu własności w księdze wieczystej oraz w ewidencji gruntów.

Musisz wiedzieć, że wspomniana wyżej ustawa została wydana, celem uporządkowania stanu prawnego gruntów rolnych. Wynikało to stąd, iż dawniej w stosunkach wiejskich, zbycie nieruchomości rzadko kiedy odbywało się z zachowaniem warunków formalnych tj. umów notarialnych czy też wpisu do księgi wieczystej. Sprzedaż, darowizny, zamiany, podziały odbywały się bez udziału notariusza. Spowodowało to ogromny bałagan, który w jakiś sposób należało uporządkować.

Nieżyjący właściciel zaniechał niestety ujawnienia swojego prawa w księdze wieczystej, korzystając z AWZ.

Pomyślisz pewnie, jak miał ujawnić swoje prawo skoro nie było księgi wieczystej jeśli autor pisze o zakładaniu księgi wieczystej???

Nie do końca. Wyjaśnienie poniżej.

Lwh

Końca sprawy nie widać

W całej sprawie pojawiły się jednak schody.

Oznaczenie numeru działki w wypisie z rejestru gruntów było inne niż w akcie własności ziemi. Zresztą w akcie własności ziemi wskazanych było kilka działek gruntu o różnym oznaczeniu. Do tego jeszcze powierzchnia działki  w wypisie z rejestru gruntów była inna niż łączna powierzchnia działek z AWZ. Różnica w numeracji działek wynikała stąd, że w AWZ działki były oznaczone wg numeracji obowiązującej w latach siedemdziesiątych XX w. a w latach dziewięćdziesiątych XX w. numeracja zmieniła się. Wyglądało, że działka mająca w rejestrze gruntów aktualne już oznaczenie, powstała z części działek figurujących w AWZ skoro były różnice w powierzchni.

W międzyczasie udało się też ustalić, że nieruchomość dla której miałem założyć księgę wieczystą posiadała w przeszłości księgę. Była to tzw. księga dawna. Nieruchomość położona jest na terenie byłego zaboru austriackiego, zatem w przeszłości dla nieruchomości na tym terenie prowadzony był stary austriacki wykaz hipoteczny. Nieruchomość (parcela) miała swoją liczbę wykazu hipotecznego tj. Lwh. Wykaz hipoteczny to odpowiednik dzisiejszej księgi wieczystej. Wspomniana na początku liczba wykazu hipotecznegoLwh, to odpowiednik dzisiejszego numeru księgi wieczystej KW. Lwh była konieczne do wpisania jej we wniosku o założenie księgi wieczystej. Księga dawna utraciła moc prawną.

Księga dawna, Lwh i wykaz hipoteczny

Księga dawna w rozumieniu rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości  z dnia 14 lipca 1986 roku w sprawie prowadzenia ksiąg wieczystych założonych przed dniem 1 stycznia 1947 roku oraz utraty mocy prawnej niektórych takich ksiąg (Dz. U. z 1986r., Nr 28 poz. 141) to księga wieczysta założona przed dniem 1 stycznia 1947r. Według rozporządzenia, jeśli księga dawna – wykaz hipoteczny, nie zawierała w działach odpowiadających działowi drugiemu, trzeciemu i czwartemu obecnej księgi wieczystej, wpisów dokonanych po dniu 31 grudnia 1946r., to z dniem 1 stycznia 1989r. traciła moc prawną i podlegała zamknięciu. Dawna księga tj. wykaz hipoteczny (austriacki) oznaczony Lwh,  podzielony był na karty A, B i C. Karta A służyła do oznaczenia stanu majątkowego (m.in. oznaczenie parcel), w karcie B wskazywano własność, tj. właściciela a do karty C wpisywano ciężary (ograniczone prawa rzeczowe). Współczesna księga wieczysta dzieli się na cztery działy (Dział I – oznaczenie nieruchomości i spis spraw związanych z własnością, Dział II – oznaczenie właściciela, Dział III – ograniczone prawa rzeczowe z wyjątkiem hipoteki, ograniczenia w rozporządzaniu nieruchomością lub użytkowaniem wieczystym, prawa osobiste i roszczenia ciążące na nieruchomości, Dział IV – hipoteka).

POWINIENEŚ WIEDZIEĆ, ŻE KSIĘGI DAWNE MIMO, ŻE UTRACIŁY MOC PRAWNĄ, NADAL ZACHOWUJĄ ZNACZENIE DOKUMENTÓW. WCIĄŻ WYDAWANE SĄ ZAŚWIADCZENIA Z KSIĄG DAWNYCH (ZAMKNIĘTYCH), KTÓRE MAJĄ WALOR DOKUMENTU URZĘDOWEGO!!!

Po uwłaszczeniu w latach siedemdziesiątych XX w. zmarły właściciel miał możliwość ujawnienia swojego stanu prawnego w istniejącej wówczas księdze wieczystej – wykazie hipotecznym.

Wspomniałem wyżej o różnicach w oznaczeniu działek  w wypisie z rejestru i w akcie własności ziemi. W wykazie hipotecznym pojawiło się kolejne oznaczenie działek gruntu. Były to numery parceli gruntowych. Było to stare oznaczenie stosowane w Galicji, oparte na katastrze austriackim. Kataster austriacki bazował na  systemie parcelowym. Wyróżniano w nim parcele gruntowe i budowlane.

Finał sprawy, Lwh i KW

Były już zatem znane trzy oznaczenia nieruchomości. Najstarsze oznaczenie parceli gruntowej wynikające z wykazu hipotecznego, oznaczenie z lat siedemdziesiątych XX w. zawarte w AWZ i współczesne, wprowadzone w latach dziewięćdziesiątych XX w.

Jak tu wykazać, że chodzi o jedną i tą samą nieruchomość?

I ten problem udało się rozwiązać, ale to już temat na odrębny wpis.

Księga wieczysta została założona, jest już nadany nowy numer księgi no i wiadomo jaka była liczba wykazu hipotecznego Lwh! 🙂