Wojciech Kryczek

radca prawny

Specjalizuję się w prawie budowlanym. Posiadam również doświadczenie w zakresie Ogólnych Warunków Kontraktu na Budowę dla Robót Budowlanych i Inżynieryjnych Projektowanych przez Zamawiającego FIDIC, które jest efektem pracy na stanowisku prawnika na jednym z kontraktów budowlanych.
[Więcej >>>]

Potrzebujesz umowy budowlanej? +48 602 646 586

Niedawno miała swój finał przed sądem sprawa o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe, którą prowadziłem. W praktyce zawodowej zajmuję się bowiem nie tylko tematyką kontraktów związanych z budownictwem. W sporze reprezentowałem pracownika, który żądał od pracodawcy wynagrodzenia za przepracowane na budowie godziny nadliczbowe i dodatek. Sprawa zakończyła się pozytywnym rozstrzygnięciem dla pracownika.

Praca na budowie ponad 8 godzin jest zjawiskiem powszechnym. Różne mogą być tego przyczyny – niepisany wymóg przełożonych, opóźnienia w realizowanym harmonogramie, technologia realizacji robót, itp. Sama umowa o roboty budowlane może zobowiązywać wykonawcę np. do prowadzenia robót przez siedem dni w tygodniu od wczesnych godzin porannych do późnych godzin nocnych. Na budowie ciężko jest zostawić wszystko po przepracowaniu 8 godzin i pójść do domu jeśli nadal trwają pracę. Przywieziony beton wymaga zwykle natychmiastowego wbudowania.

building-1080592

Pracodawcy jednak nie zawsze kwapią się z wypłatą wynagrodzenia jak i dodatku lub udzieleniem innego dnia wolnego (ekwiwalentem może być także czas wolny) za przepracowane godziny nadliczbowe, które przysługują pracownikom zatrudnionym na umowę o pracę. Kodeks pracy jedno a rzeczywistość drugie. Jeśli dla danego pracownika prowadzona jest ewidencja czasu pracy i odzwierciedla ona rzeczywisty czas jego pracy to sytuacja jest w zasadzie jasna. Jeśli pracodawca nie wypłacił wynagrodzenia za nadgodziny to jako pracownik możesz wystąpić do sądu pracy o wypłatę tego wynagrodzenia i masz ułatwioną sytuację, gdyż wiadomo ile przepracowałeś.

Takie proste i oczywiste sytuacje nie zawsze jednak mają miejsce. Rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana. Może się zdarzyć, że pracodawca nie prowadzi dla danego pracownika ewidencji czasu pracy. Różne mogą być tego przyczyny. Brak ewidencji czasu pracy nie oznacza jednak, że ilość czasu pracy jaką przedstawiasz jako pracownik korzysta z jakiegoś domniemania prawdziwości.

Jeśli zdecydujesz się wystąpić do sądu z żądaniem wypłaty wynagrodzenia i dodatku za godziny nadliczbowe, to będziesz musiał wykazać ile czasu przepracowałeś. Pracę w godzinach nadliczbowych możesz wykazywać na podstawie wszelkich dopuszczonych przez prawo dowodów. Można posłużyć się świadkami jak i dokumentami. Dokumentem taki może być dziennik budowy, jednak nie każdy będzie go mógł skutecznie wykorzystać jako dowód. W zależności od rodzaju wykonywanych obowiązków zawsze trzeba zastanowić się, które materiały pozwolą Ci udowodnić pracę w godzinach nadliczbowych i ubiegać się o wynagrodzenie za godziny nadliczbowe.

Już dwukrotnie miałeś możliwość czytać w moim blogu wpisy rzeczoznawczy  Bartosza Chyczewskiego. Jeden dotyczył braku projektu  – Brak umowy, brak projektu – z pamiętnika rzeczoznawcy, a drugi był o inspektorach – O różnicach pomiędzy inspektorem, a inspektorem. Z pamiętnika rzeczoznawcy, ciąg dalszy. Dziś będzie o przeglądach stanu technicznego obiektów budowlanych. Czy przegląd 5 letni w danym roku wyklucza czy też nie wyklucza wykonania przeglądu rocznego, czy oba przeglądy należy wykonać niezależnie. O tym poniżej.

old-978249

***

Wszyscy właściciele budynków, zarządcy, wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe, a także firmy zajmujące się utrzymaniem obiektów budowlanych znają dobrze prawo budowlane, a szczególnie art. 62, ust. 1, traktujący o okresowej kontroli stanu technicznego obiektu budowlanego.

            Zakres kontroli „rocznej” nie jest przeważnie zagadką.

Wykonywana co najmniej raz w roku, jest jasno opisana w punkcie pierwszym przedmiotowego artykułu i mówi, że obejmować ma:

            „a) Elementy budynku, budowli i instalacji narażone na szkodliwe działania

                 czynników występujących podczas użytkowania obiektu,

b) instalacje i urządzenia służące ochronie środowiska,

c) instalacje gazowe oraz przewody kominowe (dymowe, spalinowe i wentylacyjne).

Trzeba tylko sprawdzić, czy nasz obiekt budowlany nie ma dachu o powierzchni przekraczającej 1000m2 lub jego powierzchnia zabudowy nie jest większa niż 2000m2, wtedy bowiem należy pofatygować się na przegląd 2 razy w roku (patrz. art. 62, ust. 1, pkt 3 PB).

Co najmniej raz na 5 lat natomiast, obiekt budowlany należy poddać kontroli okresowej:

„… polegającej na sprawdzeniu stanu technicznego i przydatności do użytkowania obiektu budowlanego, estetyki obiektu budowlanego oraz jego otoczenia; kontrolą tą powinno być objęte również badanie instalacji elektrycznej i piorunochronnej w zakresie stanu sprawności połączeń, osprzętu, zabezpieczeń i środków ochrony od porażeń, oporności izolacji przewodów oraz uziemień instalacji i aparatów”.

Wszystko wydaje się zrozumiałe do momentu, gdy zastanowimy się, czy zakres przeglądu pięcioletniego to tylko czynności opisane i wymienione w pkt 2, ust. 1 art., 62? 🙂

Prawo budowlane jasno mówi przecież, że co najmniej raz w roku (tzw. „przegląd roczny”) poddajemy obiekt budowlany kontroli z zakresu ujętego w pkt 1, art.62, ust. 1, pkt 1 PB, a co najmniej raz na 5 lat (tzw. „przegląd 5 letni”) korzystając z kolejnego punktu tego samego ustępu. Zakresy te nie pokrywają się, a więc wydawało by się, że co 5 lat wykonać należy dwa różne przeglądy niezależne (jeden roczny, drugi 5 letni). Coraz częściej żądają tego właściciele budynków, polegając na opinii części prawników i Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego.

Intencją jednak piszącego ustawę (opiniujących ją inżynierów) było to, że raz na 5 lat wykonujemy przegląd (kontrolę) o „szerszym zakresie”, obejmującym również zagadnienia opisane w kontroli „rocznej”, przez co obowiązek zrobienia tego przeglądu byłby już spełniony. Taką właśnie interpretację potwierdza np. ekspert Mazowieckiej Izby Inżynierów Budownictwa, dr inż. Jerzy Dylewski, rzeczoznawca budowlany i wieloletni pracownik naukowy wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej.

Na szczęście potwierdza w zasadzie to również GUNB, pisząc jednak na stronach internetowych, że aby obydwa przeglądy wykonać w ramach jednej kontroli (sporządzając jeden protokół) należy w protokole wyraźnie zaznaczyć, że spełniono obowiązek wynikający zarówno z pkt. 1, jak i pkt. 2 ust. 1 art. 62 PB („kontrola obejmująca zakres kontroli rocznej i pięcioletniej”: http://www.gunb.gov.pl/info/kontrole_stanu/kontrol3a.html.

 

GUNB potwierdza niejako w ten sposób, że w zasadzie przegląd 5 letni należy wykonać w tym samym roku co przegląd „roczny”, jako osobną kontrolę, a jedynie wychodzi naprzeciw intencjom autorów przedmiotowych artykułów oraz właścicielom budynków, zezwalając na wykonanie obu kontroli w ramach jednej wizji lokalnej i opisanie wyników jednym protokołem po spełnieniu określonego warunku. Czy stanowisko (wykładnia) GUNB jest słuszne i konieczne?

Oprócz ustawy Prawo budowlane, która być może mogłaby zmylić osoby zainteresowane zakresem kontroli pięcioletniej, mamy również , czyli Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 16 sierpnia 1999 roku „w sprawie warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych” (Dz. U. Nr 74, poz. 836). W dokumencie tym, w rozdziale 2 pt.: „kontrole okresowe budynku” w §6, czytamy:

zakresem okresowej kontroli, o której mowa w artykule 62, ust. 1, pkt 2 ustawy (przegląd 5 letni), należy objąć również sprawdzenie stanu sprawności technicznej i wartości użytkowej elementów budynku, o których mowa w §5 (przegląd roczny), oraz wszystkie pozostałe elementy budynku, a także estetykę budynku i jego otoczenia”.

Ustawa precyzuje więc, że zakres kontroli 5 letniej obejmuje czynności wymienione zarówno w art 62, ust.1, pkt 2, jak i pkt 1 PB, czyli również „przegląd roczny”.

Podsumowując: pozostając w zgodzie z przepisami można przyjąć, że przegląd wykonywany raz na pięć lat zawiera czynności kontrolne konieczne do wykonania w ramach przeglądu „rocznego”, a dodatkowo zobowiązuje do sprawdzenia stanu technicznego innych nie wymienionych w przeglądzie rocznym elementów budynku wraz z jego estetyką i otoczeniem. Tytułując więc taki dokument „protokołem z okresowej kontroli stanu technicznego budynku wykonywanej raz na 5 lat”, również pozostaje się w zgodzie z prawem. 🙂

***

Zapraszam Cię do odwiedzenia serwisu internetowego Wzory umów.

 

Spółka cywilna w budownictwie

Wojciech Kryczek02 lutego 2016Komentarze (0)

Gdzieś kiedyś przeczytałem, że spółka cywilna to prawie jak małżeństwo a jej rozwiązanie lub wystąpienie wspólnika to jak rozwód. Emocje, emocje i jeszcze raz emocje…

Emocje sprawiają, że jej rozwiązanie lub wzajemne rozliczenie wspólników może być wręcz niewykonalne. Skąd to wszystko?

Spółka cywilna stanowi popularną formę prowadzenia działalności gospodarczej. Wynika to po części z nieskomplikowanej procedury jej utworzenia. Także i przedsiębiorcy budowlani realizujący umowy o roboty budowlane wykorzystują tą formę prowadzenia działalności gospodarczej. Spółka nie podlega zgłoszeniu do Krajowego Rejestru Sądowego, ani też CEIDG. Wystarcza sporządzenie umowy. Spółkę trzeba jednak zgłosić do urzędu statystycznego oraz skarbowego. Forma choć dogodna to nie koniecznie najlepsza. W odniesieniu do spółki cywilnej, niewiele jest przepisów regulujących jej funkcjonowanie tak jak ma to miejsce w przypadku spółek prawa handlowego. Z tego względu może to prowadzić do problemów związanych z rozwiązywaniem konfliktów pomiędzy wspólnikami. W związku z tym wiele kwestii związanych z działalnością spółki cywilnej musi być określone w umowie spółki.

Wspólnicy spółki cywilnej powinni wiedzieć także, że spółka ta nie ma podmiotowości prawnej, a to oznacza, że wspólnicy nie mogą zawierać ze spółką umów. Zwolennicy tej formy prowadzenia działalności powinni zdawać sobie sprawę, że w przypadku gdy wspólnikami takiej spółki są podmioty inne niż osoby fizyczne, może być problem z założeniem rachunku bankowego dla spółki cywilnej. Prawo bankowe dopuszcza jedynie możliwość prowadzenia rachunków wspólnych dla kilku osób fizycznych lub jednostek samorządu terytorialnego. Trudno zrozumieć sens takiego uregulowania. Może być więc problem ze znalezieniem banku, który będzie chciał otworzyć rachunek bankowy dla spółki cywilnej tworzonej np. przez dwie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

personal-885549

Warto też wyobrazić sobie sytuację, gdy wspólnicy spółki cywilnej podjęli się realizacji dużej umowy o roboty budowalne opiewającej na miliony złotych. W takiej sytuacji łatwo o konflikt, zwłaszcza jeśli jeden ze wspólników podejmuje nieracjonalne decyzje i zaciąga różnego rodzaju niepotrzebne zobowiązania. Powstałe długi pozostali wspólnicy muszą później spłacać. Stąd już tylko krok ku temu, aby rozwiązać umowę spółki cywilnej i sobie podziękować. Może się jednak okazać, że rozwiązanie umowy spółki cywilnej nic nie da jej wspólnikom. Chodzi o sytuację, gdy spółka cywilna a właściwie jej wspólnicy mają status wykonawcy robót budowlanych realizowanych w ramach zamówienia publicznego. Stroną umowy o roboty budowlane zawartej w ramach zamówienia publicznego są wspólnicy spółki cywilnej a nie spółka. Wspólnicy ci są solidarnie zobowiązani do ostatecznego wykonania umowy o roboty budowlane względem zamawiającego. W tym przypadku, spółka cywilna jako przyjęta forma współpracy wykonawców nie ma wpływu na kwestię odpowiedzialności za należyte wykonanie umowy o roboty budowlane względem zamawiającego.

Wiadomo, że bolączką w branży budowlanej są zatory płatnicze i łatwa utrata możliwości regulowania zobowiązań pieniężnych. W przypadku spółki cywilnej, wierzyciel osobisty jednego ze wspólników może wypowiedzieć udział tego wspólnika. Warto o tym pamiętać, jeśli spółka cywilna zostaje zawiązana jako przedsięwzięcie celowe do realizowania danej inwestycji. Twój wspólnik może mieć już długi których nie spłaca. Wierzyciel osobisty tego dłużnika może doprowadzić do rozwiązania spółki cywilnej i bardzo skomplikować przez to sytuację pozostałych wspólników. Z zadłużonym wspólnikiem, którego udział wypowiedziano trzeba się będzie bowiem rozliczyć.

Jeśli więc jako wykonawca chcesz realizować dużą umowę o roboty budowlane to przemyśleć, czy warto podejmować się tego w ramach spółki cywilnej. Z uwagi na ogromne ryzyko towarzyszące realizacji inwestycji budowlanych a zwłaszcza problemy z płatnościami spółka cywilna może nie być najlepszym rozwiązaniem dla wykonawcy.

Podsumowanie roku 2015

Wojciech Kryczek02 stycznia 2016Komentarze (0)

Rok 2015 mamy już za sobą. Czas więc na podsumowanie. Poniżej umieszczam listę dziesięciu najczęściej czytanych artykułów w moim blogu.

1. Wzór umowy o roboty budowlane.
2. Czerwona książka.
3. Formy umów w ramach umowy o roboty budowlane.
4. Od dzisiaj niższe odsetki maksymalne – czyli o konsekwencjach obniżenia stóp procentowych NBP.
5. Czy umowa przedwstępna może poprzedzać podpisanie umowy o roboty budowlane.
6. Solidarna odpowiedzialność wykonawcy i inwestora.
7. Roszczenie terminowe i finansowe w FIDIC.
8. Siła wyższa jako klauzula umowna.
9. Będą zmiany w zasadach naliczania odsetek ustawowych i maksymalnych.
10. Umowa o dzieło na budowę domu, czyli o tym czy można spisać taką umowę.

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu i zapraszam do kolejnych wizyt. 🙂

bokeh-1016889

Życzenia na Nowy Rok

Wojciech Kryczek31 grudnia 2015Komentarze (0)

Chciałbym podziękować Wszystkim, którzy w minionym roku odwiedzili mojego bloga, pobrali ebooki czy też pozostawili komentarze.

W nadchodzącym Nowym  2016 Roku, życzę wszystkim realizacji marzeń osobistych jak i zawodowych oraz innych planów. Nowy Rok jest takim czasem, w którym wszyscy a przynajmniej większość z nas, podejmuje jakieś postanowienia. Życzę wytrwania w tych postanowieniach. 🙂

new-years-eve-1062007